Proszę bardzo:
1998 rok. Nissan Sunny. Radom. Przez telefon samochód pewny, bezwypadkowy stan idealny. Na miejscu okazało się, że bity, nieudolnie zrobiony, koło zapasowe nie od Nissana, ogołocony ze wszystkiego: radio, dywaniki itp.
2002 rok. Nissan Almera. Kozienice. Przez telefon - po lekkiej obcierce, wyszykowany w bardzo dobrym stanie. Na miejscu - lekka obcierka okazała się dużym dzwonem, z niechlujnie przeprowadzoną naprawą (drzwi przednie, żeby trzymały linię z błotnikiem przykręcone na kilkucentymetrowych dystansach; migacz boczny lewy założony od Fiata 125).
2013 rok. VW Sharan. Zwoleń. Na zdjęciach piękny jak z folderu. Przez telefon wspomniany "właściciel" od 6 lat, 7 foteli, opony zimowe, przebieg 219 tys. km. Na miejscu - pośrednik, przebieg rzeczywisty 420 tys km, lakier matowy, opony zimowe nie od tego samochodu stare 15", 5 foteli pozostałe 2 może od kogoś załatwić.
To tylko te przypadki, które mnie spotkały bezpośrednio, nie liczę takich wyjazdów ze znajomymi, które też okazały się pomyłką.
Dlatego MOJE zdanie jest takie, że istnieje duże ryzyko zakupu samochodu w tamtych rejonach, ale Ty Pretor jak będziesz kupował auto nie musisz MOJEJ opinii brać na poważnie i szukać gdzie Ci pasuje.