0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Ja przez jakis czas miałem zastepcza Octavie z tym silnikiem i całkiem przyjemnie sie jezdziło.
To żart na co dzień jeździ się momentem obrotowym a nie końmi i nawet nie chce mi się porównywać bo nie ma czego chyba że porownujesz do auta o 300-400 kg cięższego
- dźwięk: bzdurą jest, że hałasuje jak kosiarka i od razu słuchać, że to 3 garki tylko. Po odpaleniu na zewnątrz auta 99% ludzi nie zorientuje się, że brakuje tam 1 cylindra.
Dodam jeszcze że mój kolega co ma Polo z 1.0TSI 95KM mówi: "takie siniki są dobre, ale dla producentów".
Kolegi tylko nie rozumiem, bo skoro te silniki dobre tylko dla producentów, to dlaczego przeszedł z jednego kartonika mleka na drugi?
Tak dyskutować to można w nieskończoność
wydaje mi się, że w Audi do TSI w DSG dawali dwumasę
nie mogę powiedzieć że nie da się zauważyć że silnik ma 3 cylindry. Słychać i czuć
rzeczą, która najbardziej mi przeszkadzała był strasznie nijaki dźwięk silnika. Tu chociaż jest "coś" i subiektywnie bardziej mi to odpowiada.
Nigdy R3 nie będzie tak kulturalne jak R4, ale tu nie ma tragedii
Po pierwsze primo: często jeździsz z dłonią na silniku?
zaliczasz się do tych 3% użytkowników, którzy potrafią usłyszeć coś więcej
Generalnie ubolewam nad tym, że VWAG schodzi na psy i montuje coraz to bardziej miniaturowe silniki, niestety znak czasów w motoryzacji a księgowi zacierają dłonie
czy warto kupić
Ja porównuje dwa auta i ich elastycznosc i przyspieszenie co nie zmienia faktu ze diesel jest jednak duzo cięższy od Pb i dlatego wyprzedzanie itd sa porównywalne.
Mam kolegę, który rok temu był zauroczony tym silnikiem w T-Crossie, euforia szybko opadła po kilku - a w zasadzie jednej przejażdżce przez Polskę.
i nie daj się omamić, że do G7 jest wystarczająco dynamiczny i elastyczny. Do Polo wystarczy. Swoją opinię opieram po jeździe T-Crossem
Słabość tych silników w zestawieniu z 2.0 TDI wychodzi wówczas, gdy mamy komplet pasażerów i pełny bagażnik i jedziemy autostradą 140-160 km/h i jeszcze trzeba wyprzedzać.