Po wczorajszej wizycie w salonie wiem już wszystko. Umowa działa w dwie strony.
Jeśli cena auta od czasu podpisania umowy podniesie się, to dopłacamy, a gdy się obniży, to zapłacimy mniej. W moim przypadku golf potaniał o 6 tys. Niestety o tyle mniej nie zapłacę, ponieważ producent zastosował sprytny manewr i zmniejszył rabat flotowy.
Po dokładnym przeliczeniu zapłacę 1500 zł mniej. Dobre i to.
Dobra informacja jest również taka, że nie ma opóźnień w produkcji.
Nowe golfy są już w polskich salonach. Co prawda nie są jeszcze zarejestrowane, ale można je już oglądać.
Jedź do salonu i przelicz z handlowcem, ile zapłacisz mniej przy swoje wersji auta.