Jeżeli ktoś pracuje w większym zakładzie produkcyjnym to wie z pierwszej ręki, że brakuje generalnie wszystko lub jest drogie i/lub trudno dostępne.
Nie ma co się dziwić, że cały samochód trudno dostarczyć w krótkim terminie skoro brakuje na światowym rynku pojedynczych elementów.
Jeśli ktoś się decyduje na zakup nowego z produkcji to mu się liczyć, że przy aktualnych realiach całym świecie, samochód po prostu "będzie, kiedy będzie".
O braku zgodności z zamawianą specyfikacją nawet nie wspominam.
W obecnej trudnej sytuacji rynkowej, warto rozważyć czy nowy samochód (i wiążące się z tym kompromisy, opłacalność czekania etc.) jest faktycznie niezbędny.