Jakbym mógł to też bym tak zrobił. Nie dość, że od 15 miesięcy czekam na auto które jest awaryjne i ma pewno usterek elektroniki, update które mają wprowadzać poprawki, powodują jeszcze więcej błędów, to pytając gościa z VW o comiesięczny update, łaskawie wysyła mi dwa słowa w odpowiedzi „bez zmian”. Od floty firmowej dowiedziałem się że fabryka mimo zatwierdzonego teminu ma do 10tyg opóźnienia. Generalnje kabaret. Ale cóż, takie czasy. Miedzy słowami odcxytuję „jak ci sie nie podoba to odmów, bo na twoje miejsce znajdzie się 10 chętnych by kupić to auto”.