Autor Wątek: TDI - jak to działa?  (Przeczytany 39782 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #75 dnia: 11 - Marca - 2016 - 12:39:27 »
A seryjny chodzi na pełnej mocy cały czas? Nie wiem jak jest ale cisnalem dość agresywnie i te 350 km i 4 godziny cisnalem ostro z Gdańska.
Temperaturę silnika w takim razie tez mam większą tak? A ile 120 czy 150 stopni. Nie wymyślaj.  Wtryski mam tez okej. U jednego na serii wyrobią wtryski nawet nie 100 tys km a u drugiego przelatują i 500 tys km. Nie ma reguły. PAtrz widzialem u Fiodora w Gdansku w jego tdi na pompie panewki i przy mocy 275 koni i grubym niutonie i byly zaledwie leciutko podtarte ale nie na tyle by mozna bylo mowic o ich zużyciu. Śmiało mozna na nich bylo latać albo nawet walu nie ruszać tylko je wymienic juz tak na zapas. Sam bym mocno zdziwiony bo jakoś juz sie nastawil ze ten slupek wywali a wstawi od tego mocniejszego na pompowtryskach. I tak miał tak zrobic i tak a ze slupek juz czekał to zmienił.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #76 dnia: 11 - Marca - 2016 - 17:12:58 »
Normalna temperatura pracy silnika to 90 stopni przy większym obciążeniu podchodzi pod niecałe 100 .Przy dobrze wyżyłowanym silniku temperatura podchodzi do 110-115 stopni a nie gotuje się dlatego że w chłodnicy masz płyn który ma wyższą temperaturę wrzenia .No i wentylator chłodnicy który włącza się nawet podczas jazdy bo sam przepływ powietrza nie jest w stanie schłodzić płynu .To tak celem wyjaśnienia temperatur silnika .
Co do tego że taki wyżyłowany silnik nie rozpada się od razu to przecież przyznałem ci rację . Jeśli masz 200KM a wykorzystujesz połowę to masz tyle co normalny wóz wychodzący z fabryki (i dlatego się nie rozpada )pojeździj tak by wykorzystywać 80-90 procent mocy a zdechnie w oczach .Przykłady masz gdzie dłubnięte silniki w rajdówkach przeżyją max dwa wyścigi i rozbiórka w drobny mak celem wymiany flaków.Wszystko co chodzi na 1/4 mili ile ma żywotności ?
Nie jestem przeciwnikiem podłubania i poprawienia 20-30 procent tego co dali w fabryce (to jeszcze nie wpływa na znaczne skrócenie życia )ale 100-150 procent to morderstwo serduszka .No chyba że ktoś lubi zakatować i naprawiać to czemu nie .Prościej jest jednak wrzucić większą pojemność by uzyskać oczekiwaną moc ,a to co spali więcej to i tak wyjdzie taniej niż remonty wyżyłowanego silnika .Policz ile wychodzą takie modyfikacje a sam się przekonasz że taniej wyjdzie zakup większego silnika a i żywotność będzie dłuższa No ale zabawy w remonty zdecydowanie mniej .
Najlepszym przykładem (najbardziej znanego auta )może być mercedes 123 -300D gdzie silnik miał pojemność nie całe 3l i około 100 koni i żył 25lat Nowe jednostki mają nie cało 2 litry koni całą stajnię i bez awarji nie mogą przejechać 8 lat .Czy o to chodziło konstruktorom czy księgowym .Niby technika poszła do przodu a oni nie potrafią czy może nie chcą by wozy chodziły dłużej .Sam pewnie to zauważasz tylko z przekory próbujesz powiedzieć że te nowe są lepsze choć nie są i nie będą już nigdy (bo się nie opłaca )i to jest główny powód nowoczesnej produkcji .Jakby miało być inaczej to do wozów ciężarowych pakowani by mniejsze pojemności i padały by jak muchy a większość przesiadła by się na stare zjechane wozy .Te auta to specyficzna grupa i jak taki wóz nie przeleci miliona (naturalnie z awarjami bo muszą zarabiać na serwisie )
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #77 dnia: 11 - Marca - 2016 - 18:14:13 »
No patrz a ja potrafi ostro skatowac swojego i nic mi si enei przegrzewa. Tak jak trzyma te 90 tak trzyma caly czas. Magia normalnie co nie. Owszem wymienilem jedynie wymiennik ciepla ten miedyz olejem a plynem chlodzacym na ten od wersji 130/150 konnej ale to tak proforma za namową kolegi a kosztowalo mnie to cale 30 zl plus uszczleka 8 zl w aso. I wypbraz sobie ze nei smigam pomalu ani delikatnie. Lubie palenie laczka jak jade nawet tylko z pracy do domu czy w druga strone. Idzie juz wiosna to nagram ci filmik jak jade do pracy gdzie mam zaledwie 7.5 kilometra a potrafie ponad 200 km/h cisnąć. Dziwne masz podjescie ze majac 200 koni pod maska wykozystuje 100 okej nie ma problemu ale wiedz ze majac pod maska serie to tez nei wykozystujesz tych 100 koni tylko pewnie gdzieś ze 50 koni albo i mniej statystycznie. To nie agregat pradotworczy zeby pracowal pod obciazeniem zasilajac jakieś chlodnei czy cos  w tym stylu przez pół dnia. Raczje czesto jezdzac z Goleniowa do Szczeicna nawet z żona i dzieciakiem jazde sobie tak 180km/h. Ot tak poprostu. Czasem żona pyta: "śpieszymy sie gdzieś". Mowie nie ale nie bede jechal za jakims patafianem 110 a znowu zawsze sie znajdzie ktos za mna co bedzie migal bo jedzie 140 czy 150. Wole dlatego jechac 180 i ja wtedy migam zeby zjechac. a tak nawiasem mowiac moj szef jakis czas temu zaprosil nas wszystkich z naszego oddzialu na obiad i zabral chyba ze 3 czy 4 osoby swoim dawnym wozem jeep'em i pod maska mial 250 koni a ja jechalem swoim zaraz za nim i mimo ze jechalismy tylko gdzies ze 10 czy 12 km to cisnelismy 190km/h. Teraz ma nowutkie audi Q7 to tez sie poscigamy bo jestem umowiony na male ściganko. Jak myslisz czy jezdzac z Opola tutaj w okolice Szczecina to ile by jechal takim autem twoim?? Dwa dni??

Wracajac do tematu. Nie rozumiesz pewnych spraw. Temperture na silniku masz 90 stopni jak jedzies zpokojnie za kims nawet 50 km/h jak i jadac 150 km/h bo po to jest ten uklad chlodzenia tak zrobiony z ema utrzymywac ta temperature caly cas. inaczej to w lato by nam sie silniki zagotowaly na amen a w zime to by bylo zimno jak w lodówce.

Odbiegasz od tematu tez bo niemowimy o robocie silnikow do sportu i wyczynowej jazdy tylko o dlubnieciu auta tak by dawalo sie tym jezdzic nawet i 10 lat bez wymiany silnika i udowadniam ci to ze ja jezdze nie emerycko a juz swoje auto ujezdzam chba ze 5 czy 6 lat. Pierwsze co to wpadla wieksza turbina i program na 160 koni bo 115 nie dawlo sie jeżdzić. Zona tez mi powiedziala ze jesli bedziemy zmieniac auto ( tego duzego czyli sharana) to tez na jakiegos suwa czy vana ale moc ma byc nie mneijsza jak 200 koni. Skoro żona tak uwaza to i ja sie do tego przychylam. Chesz to sobie pyrkaj 50 koniami naprawde nie mam nic do tego, czemu nie ale nie pisz takich rzeczy ze sie sypie silnik co ma 150 czy 200 koni a taki co ma 50 juz si enei sypie. Ja akurat ci powiem ze taki SDI np w polo czy awet taki jak uwielbiasz ten AEF czyli 1.9 D tez nie jest taki wspanialy. W polo 6N tez nekaja go pewne dolegliwosic a t skrzynie siadaja i sa piekielnie drogie a to usterki z pompami jesli mnie pamiec nie myli luka bo boscha byly tez w tych motorach i znacznie żywotniejsze itd itd. Tak fajnei ci sie wymienia swiece zarowe w AEF'ie?? Szybko i bezbolesnie czy do jedenej(pod pompą) masz piekielny dostęp co?? Odkrecenie szyny miedzianej laczacej te swieczki tez nie jest takie miłe co nie??
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #78 dnia: 11 - Marca - 2016 - 19:02:33 »
Bym nie musiał grzebać przy szynie mam skrócony czas grzania.Przy pompie też nie ma potrzeby grzebania (ustawiona raz i na dożywocie )Wtryski nawet na wynalazkach przeżyją pewnie jeszcze i mnie .Specjalnie mam wersję bez turbiny (choć leży w garażu cały komplecik )by nie mieć z nią problemów .Silnik nie wyżyłowany i pyrkanie zapewnione na lata .Wsadzenie TDI w moją gablotę nie stanowiło by żadnego problemu ale jak sobie pomyślę ile usterek trapi tą jednostkę to wolę sobie poleżeć przed telewizorem kołami do góry niż dłubać pod maską .Mój pojazd nie służy do przewozu organów do transplantacji ,na 1/4 mili też nim nie startuję .Ma być niezawodny i ma się nie psuć .I jak na razie spełnia moje oczekiwania .Sąsiad ma passata i 3 przepływkę ,turbinę po regeneracji ,pompę też już dawał bo nastawnik nie hulał i wiecznie coś umiera .Drugi przyszpanował i ma pasacika z 2010roku nie cały rok a portfel lżejszy o parę tysi .Kolejny napatrzył się że każdy w koło ma łady wóz (oprócz mnie naturalnie )i ma takiego z DSG i elektronika z serwisu po układzie co najmniej raz w miesiącu.A ja podchodzę odpalam i jadę a ich sz..k trafia że stary hebel i pyrka bez problemu a u nich wiecznie coś pada .I to jest wyjście z sytuacji.Potrzebowałbym większą moc to bym sobie ją wydłubał nawet i z tego co mam pod maską .Skoro tego nie robię to widocznie jest mi ona nie potrzebna .Ty potrzebujesz i masz lubisz latać nie jeździć to ok. ale nie mów że się nie da przemieszczać pojazdem z mocą 60 KM .W swoim masz więcej mocy niż miał jak wyżej pisałem samochód ciężarowy który woził parę ton piachu .Ja na maxa wożę 1,5 tony i styka bez problemu a że głównie kulam się po mieście to prędkość jest niepotrzebna a i skrzynia (tak jak mówisz awaryjna ) daje radę bez problemu mimo że z osobówki lata w dostawczaku .Powiem może inaczej jakbym miał jeszcze raz robić tego typu przeróbkę to zrobiłbym ją dokładnie tak samo (bo się sprawdza w 100 procentach )   

Dodano:  11 - Marca - 2016  -  19:07:20
Wiem że jak by wszyscy tak podchodzili do tematu to firmy motoryzacyjne by padły dlatego jestem jednym z nielicznych .

Dodano:  11 - Marca - 2016  -  19:14:16
No patrz a ja potrafi ostro skatowac swojego i nic mi si enei przegrzewa. Tak jak trzyma te 90 tak trzyma caly czas. Magia normalnie co nie.
Nie wiem czy zauważyłeś czy nie może ktoś inny zwrócił na to uwagą ale to magiczne 90 stopni to jest zaledwie połowa na wskaźniku temperatury .Są auta które mają wyskalowanie tych wskaźników a wartość jaka jest normalnie pisana to 130 stopni .Po co jak niby nie może być więcej jak 100 .
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #79 dnia: 12 - Marca - 2016 - 09:28:31 »
na szafie mamy wskaznik temperatury i jak sama nazwa mowi to tylko wskaznik nie miernik. Ma pokazywac tak mniejwiecej ale jak wiemy dosc precyzyjnie i tak jest wyskalowany. Skoki nie sa za duze jezdzac spokojnie czy agresywnie- okolo 5 gora 10 stopni ale to normalne bo wystepuje i w serii i po modyfikacjach. wskaznik jest tak wyskalowany i jak sam zauwazyles chyba 130 stopni to zazwyczaj czerowne pole wiec wnioskujac to wszystko co jest na polu nie czerownym jest okej co nie. Czyli jedziesz i masz 100 stopni to jest okej nie ma zagrozenia. Niekotre auta tak maja ze ich normalna temp to okolo 100 stopni.  Jakos dziwne jest to ze sobie wymysliles ze 60 koni to jest okej. Jednemu 100 jest okej a drugiemu jest 200 okej a jeszcze innemu 40 koni jest okej. Moze taki AEF jest wyzylowany bo kiedys ze 50 lat temu z takiego silnika wyciskano zaledwie 25 koni. Moze jezdzisz autem wyzyłowanym. Nie wiem czemu uwazasz ze jak sie ma 60 koni to jest okej a jak 150 to juz do wożenia organów. Jabcok jezdzi golfem 1 z silnikiem 1.9 tdi na pompie VP i ma wycisniete 327 koni i chyba 633 Nm owszem tam u niego to cos tam sie potrfi krzaczyc od czasu do czasu ale to tez auto do ostrych startow na wyscigi na pokazy itd. Ja mam swoje do jazdy codziennej  a dosc czesto odbiegasz od tematu. Silni od porche tez mozna nawet nei wstawiac do malucha a tylko wyspawac sama rame z metalowych profili, dorobic kierownice i tyle. ALe nie oto chodzi. Ja mowie caly czas o pewnym kompromisie czyli nie wysrubowaniu z tego 1.9 300 czy 400 koni a jedynie zrobienie z serii nieraz tylko 115 a nieraz 150 koni tak mniejwiecej 200-240 koni. TO nie jest jakies mega wyzylowanie. Tak jak wspomnailem roznice miedzy seryjnym 115 konnym a takim 150 konnym tez seryjnym sa praktycznie żadne.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #80 dnia: 12 - Marca - 2016 - 16:15:03 »
Skoki nie sa za duze jezdzac spokojnie czy agresywnie- okolo 5 gora 10 stopni ale to normalne bo wystepuje i w serii i po modyfikacjach.
Wypadało by jeszcze dodać że te wahania we większym zakresie występują przy dłubniętym silniku .Jak i to że na wskaźniku masz 130 i dopiero czerwone pole .Czyli teoretycznie auto może chodzić jak ma 120 stopni bo nie jest na czerwonym polu tylko wentylator chłodnicy załącza się przed stówką i teoretycznie nie powinien pozwolić osiągnąć tak wysokiej temperatury .Jak zwiększasz moc podnosisz dawkę paliwa co powoduje większy wybuch a co za tym idzie większą temperaturę (naturalnie jak wykorzystujesz całą moc jaką dokładasz do silnika )By wóz złapał taką temperaturę musi przejechać większy (dłuższy )odcinek drogi .Jak sandał masz w podłodze tylko chwilę i odpuszczasz nie zaobserwujesz tego zbytnio .Jak lecisz w trasie nawet z większą prędkością nie wykorzystujesz tej mocy jaką dodałeś (jak auto jest w ruchu nie potrzebuje tyle mocy co do rozpędzenia ).Dlatego twój silnik jeszcze żyje bo pełną moc masz tylko sporadycznie i w krótkim czasie .Dlatego moje wcześniejsza wypowiedz dotyczyła wcisniętego sandała na maxa (bez odpuszczania )przez nawet 2-4 godziny .Typowa autobana gaz w podłodze i wio a dostanie zadyszki jak nic lub po prostu odmówi współpracy.Dokładnie wyliczyli to księgowi by w tej nowej konstrukcji silnika moc była taka by przeżył tego typu próbę zanim skończy się gwarancja (choć i na gwarancji coraz częściej zdarza się że silniki umierają )I to na pewno nie ze starości .Chyba temu nie zaprzeczysz .Owszem zdarzają się wady materiału (bo tak to nazywają mimo wieloletnich testów lepszych przyrządów do sprawdzania a i tak puszczają buble )i nikogo nawet nie zastanawia czemu mimo lepszej techniki ,maszyn ,oprzyrządowania ,biur badawczych nowe jednostki padają częściej i szybciej (czyżby złośliwość rzeczy martwych czy księgowi specjalnie maczają w tym palce ) 
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #81 dnia: 13 - Marca - 2016 - 08:58:15 »
Przypomne ci ze wiatraki nie zalaczaja sie przy 90 czy 94 stopniach tylko duzo wyzej. Poz tym nei wiem czy wiesz ale wtryski sa studzone paliwem bo czyms musza byc co nie. Owszem robia sie czasami koncowki fioletowe ale to przy duzej mocy naprawde czyli jak ktos ma dlubneitgo takiego tdi na 350-450 koni to mozna mowic o wysokiej temperaturze. Tak to nie ma tego oczym mowisz. Caly czas ci mowie ze temperatura w komorze nie jest stala caly czas. To ze pewien ulamek sekundy czyli niewielka czesc obrotu walu jest tam ogień to nei zanczy ze sie silnik przegrzewa.

Jesli by sie cos przegrzealo w aucie to i rpzegrzewaloby sie jadac tylko 15 minut i jadac 2 godziny. Silnik sie nei rozgrzewa pół dnia nie wymyślaj chorch teorii. Zadens ilnik nie jest robiony tak ze przy 100 koniach daje rade a przy 150 wybucha. Zawsze jest wszystko projektowane z duzym zapasem. Uczona nas tez ze pasek od rozrzadu tez ma zapas 100%. Oczewiscie to nie znaczy ze kazdy silnik jak ma wymiane po 90 tys to musi koniecznie wytryzmac 180 tys km na nim. Pomijam aspekty takie jak rodzaj jazdy czy jak u taksiarza czy autostradowca. Paski rozrzadu potrafia sie zerwac i przy polowie interwalu wymiany i przy dwukrotnym przeciagnieciu jego potrafi jeszcze sie trzymac. Ludzi do dis tego nie rozumieja ze nie ma gwarancji na rozrzad na 90 czy 120 tys km czy jak w focusie 2.0 mamy 240 tys km. Pasek rozrzadu sprawdza sie co roku lub odpowiedni interwal zalecany przez producenta np 15 20 czy 30 tys km. Kto to robi?? A potem jest płacz.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #82 dnia: 13 - Marca - 2016 - 10:10:27 »
Przypomne ci ze wiatraki nie zalaczaja sie przy 90 czy 94 stopniach tylko duzo wyzej.
Wydawało mi się że napisałem wyżej że przy niecałej stówie .Ale jak chcesz być aż tak precyzyjny to wspomnij o tym że większość aut ma dwa biegi wentylatora (najczęściej )Jeden z wolniejszymi obrotami (mniejszą mocą)który załącza się prędzej 90-parę a drugi z szybszymi obrotami (większą mocą )koło stówki .
Co do twojej wypowiedzi i 15 minutowym deptaniu to nie jest tak do końca .Na hamowni auto wierzgające nóżkami chodzi tylko chwilą a jako że testuje się silnik z normalną temperaturą pracy około 90 stopni to i tak by nie ugotować takiego silnika daje się nadmuch z nie małego wentylatora .A wszystko dlatego że nawet w krótkim czasie silnik poddawany jest pełnemu obciążeniu i skok temperatury jest dość znaczny .Podobny efekt możesz uzyskać wciskając gaz w podłogę jadąc na pierwszym biegu i nie zmieniając go na kolejny .Przy tego typu doświadczeniu sam przekonałbyś się że 15 minut wystarczy by go zagotować na twardo I to nie mocą a obrotami (ilością wybuchów w cylindrze a że gaz w podłodze to i dawka duża).Jadąc nawet na pierwszym biegu bez gazu wciśniętego nie jesteś w stanie przegrzać silnika nawet przez parę tyś kilometrów (bo dawka mała to i wybuch mały a i temperatura niska) .Jak masz dłubnięte w silniku to nie po to by na wolnych obrotach paliwo było lane wiadrami (bo jest wtedy nie potrzebne )zaczynasz podlewać jak ma czemuś służyć (czyli w momencie wciskania gazu w podłogę )zwiększając dawkę zwiększasz wybuch a to niesie za sobą zwiększenie temperatury (to nie jest mój wymysł tylko znowu fizyka ).I mówienie że zwiększenie mocy silnika nie niesie za sobą skutków negatywnych lekko mija się z prawdą .Przy każdej tego typu modyfikacji występują większe obciążenia ,temperatura które jak najbardziej odbijają się na długowieczności takiej jednostki .No chyba że przekonasz mnie że jest inaczej .A pakowanie do samochodów ciężarowych silników o pojemności 12l jest bzdurą bo przecież można wycisnąć tą samą moc z np. 2.0tdi. 
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #83 dnia: 13 - Marca - 2016 - 16:13:01 »
kolego masz braki informacji. Na hamowni jest dosc czesto wiatrak nawet dosc spory ale nie do studzenia silnika a do nadmuchu na intercooler. Nie bede ci mowil ze nei zawsze sie hamuje dwa czy trzy razy a czasami po kilkanascie.  A tak wracajac do temperatury to sobie zerknij jakie sa informacje dla termostatow- masz opisana temperature np 89 stopni czasami 91 zalezy dla jakiej marki - to jest temperatura poczatku otwarcia termostatu a pelne otwarcie np jet przy 102 stopniach. Wiatraki tez sie wlaczaja zazwyczaj nie pryz takich wrtosciahc jak podajesz. Mozna jezdzic autem i 5 lat i wiatrak sei nie wlaczyl mimo ze sprawny jest. Owszem sa czasami i 2 predkosci a nawet i 3 czy 4 . Wymyslasz jakies chore teorie nie podparte testami. I znowy sie mylisz ze wciskajac pedal gazu w podloge na pierwszym biegu nie jest silnik obciazony w pelni i nie bedzie sie tam lac paliwo na maxa. Kolego myśł co piszesz. Pelne obciazenie silnika masz na wysokim biegu z sandalem gazu w podlodze. Na 1 czy 2 biegu nie bedzie obciazenia maksymalnego.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #84 dnia: 13 - Marca - 2016 - 18:28:38 »
Nie da się nie odpisać jak ( wspominasz na braki informacji ).Termostat i temperatura otwarcia (czasami są nawet na 95,98) to jest temperatura otwarcia dużego obiegu (czyli chłodnica -silnik ).Jak silnik mimo otwartego dużego obiegu nabiera jeszcze większą temperaturę to dopiero wtedy włącza się wiatrak .Jak pierwszy bieg nie daje rady i temperatura nadal wzrasta włącza się następny szybszy (mocniejszy )bieg by wymusić przepływ powietrza potrzebnego do schłodzenia.
Co do wiatraka na hamowni to nie jest on skierowany na opony tylko na chłodnicę .Wóz jak najbardziej jest na rolkach męczony kilka razy ale z przerwami w krótkich odcinkach pracy na maxa .(bo by się ugotował )
 Na 1 czy 2 biegu nie bedzie obciazenia maksymalnego.----To jest chyba twoja teoria bo każdy silnik podczas ruszania zużywa najwięcej paliwa czyli wykonuje największą pracę .By rozpędzić potrzebna jest moc /siła a jak się już kula wystarczy mniejsza siła/energia by utrzymać prędkość.W niektórych autach masz montowany "ekonomizer"pokazujący chwilowe zużycie paliwa .Nie jeden może potwierdzić że podszas ruszania pokazuje kilkukrotnie większe zużycie paliwa niż podczas jazdy .No chyba że opierasz swoją wypowiedź z obserwacji na hamowni .Jest nawet takie coś jak ekonomiczna jazda która właśnie polega na tym by delikatnie rozpędzać wóz i nie wachlować pedałem gazu by ekonomia była jak najlepsza a jazda na wyższych biegach była płynna .Ale to nie dla osób które wyciskają sok z kamienia gdzie ekonomia jazdy to jakiś absurd .Dla takich osób wóz przy starcie ma wciskać w siedzenia zawijać asfalt na opony jak tego nie robi to dla nich wóz nie nadaje się do jazdy (brak mocy ).
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #85 dnia: 13 - Marca - 2016 - 18:53:19 »
Gulasz podjedz u siebie na ul Przemian 2 do Tune up co zapytaj tam ROberta to ci powie co i jak okej. Po co ma wiatrak wmontowany w sciane na stale ale ma tez wiatrak taki mobilny do aut takich jak bmw czy innych gdzie naped jest na tylna os bo wjezdza wtedy na rolki tyłem. nie wiem co ty opowiadasz ale nie masz pojecia o hamowniach itp sprzecie kolego. Nadmuch jest po to by symulowac ruch powietrza by intercooler sie nia zagotowal w 5 sekund od rozpoczecia pomiaru. A jak twierdzisz ze na 1 biegu masz pelne obciazenie to wytlumacz czemu wlasnie na jedynce jadac na jalowch czyli sie turlajac wcisniesz pedal gazu w podloge to obroty urosną w przeciagu gora 2 seknd do maxa i koniec przyspeiszania. Zrob to samo czyli nadal obroty na poziomie 900 zapiety 5 lub 6 bieg i sie ta turlasz ze malo co zaraz nei zdechnie i wcisniesz sandal gazu w podloge to bedziesz sie rozpedzal tak chyba ze 4 minuty zanim na obrotomierzy pokaze sie okolo 4000 obr czyli predkosc auta to jakies 200 km/h. Wez sobie wtedy laptop na kolana podlacz fejsa i w blokach masz takei cos jak zuzycie paliwa na godzine to zobaczysz ze bedzie maksymalnie przy takim rozpedzaniu sie na ostanim biegu. Wtedy masz pelne obciazenie auta. Praktycnzie w 100% wykozystujesz moc i kazdego konia produkowanego przez silnik.

Co do grzania sie silnika to termostat jest od tego by sie otwieral raz bardziej raz przymykal by utrzymac temperature mniejwiecej wlasnie w okolicy tych 90 stopni. Wiatraki do chlodzenia silnika zalaczaja sie zazwyczja w okolicach 105 stopni itd.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #86 dnia: 13 - Marca - 2016 - 19:14:09 »
No muszę jeszcze raz odezwać się w temacie hamowni bo temat powraca jak bumerang .Auto wstawione na rolki wierzga nóżkami i pokazuje parametry jakie da się wykrzesań z silnika .Jakoś ciężko wytłumaczyć że to są suche cyferki .Przykładowo wstawiasz swój wóz na rolki wyskakuje że masz w nim 200kM i max prędkość 230km/h i jesteś cały szczęśliwy do momentu aż objedzie cię autko typu polo z wynikami 150km i 200km/h .Nie jednego takie coś załamuje po dłubaniu i wsadzeniu czasami nie małych monet w swój wóz.Auto na hamowni to nie to samo co podczas normalnej jazdy w terenie .Bardzo istotnym jest stosunek masy pojazdu do tej mocy jak i taki drobiazg jak opory powietrza czy opory toczenia .Jak chcesz bardziej obrazowo to ja u siebie w Vito mam wsadzonego golfa na hamowni będę miał tyle samo co taki golfik ale w terenie ze względu na masą jak i gabaryty objedzie mnie bez problemu.I co da taki pomiar na hamowni oprócz papierku do szpanu że jest pod maską cała stajnia
Co do wentylatorów to nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę że bardzo często by było lepsze chłodzenia test odbywa się z otwartą maską .
Co do zużycia paliwa podczas rozpędzania jest zdecydowanie większe niż podczas jazdy z dużą prędkością (przemyśl to na spokojnie )
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #87 dnia: 13 - Marca - 2016 - 19:50:24 »
Gdzie widziales maske otwarta bo nie kumam. Otwarta widzialem jak Robert dlubal polo w ktorym wyciagal i rozkrecal ECM chyba ze 20 razy bo modyfikowal wsad a akurat w tym polo nie da sie po kablu zmodzić.
Sluchaj jakbym chcial latac po 300 km/h i przypsieszenie miec ze 4 razy lepsze jak w polowce to bym sobie kupil jakis szybki motor. Nie oto chodzi. Ma byc sharan i koniec kropka. ma byc w rodzinei jeden van i jedna osobowka koniecznie w kombi. Takie byly postanowienia i tyle. Jesli ma chodzic o szpan to daje to tyle ze ciezko spotkac takie pdobne auto co to objedzie nie jedego golfa czy np insignie. Nie chodzi tez o papier a o dosc szybkie przyspieszanie na drodze ktore to sie dosc mocno poprawilo. To ze zawsze jezdzisz na tyle i tylko prawym pasem no chyba ze tamujesz lewy aktualnie to nie znacyz ze inni tez tak muszą.

A dodam ci ze raczje maski na hamowni sa zazwyczja dobrze zamkniete ze tak powiem z calkiem innych powodów.

Co do zuzycia paliwa bedzie najwieksze nawt majac auto z moca 40 koni na ostanim biegu z top speed. Wtedy masz najwieksze obciazenie silnika. nawet jest tak ze masz u siebie zapiety ten ostani bieg i pedal w podloge to predkosc maksymalna powiedmzy wynosi 140 km/h  a obrotomierz zatryzmuje sie powiedmzy na 3400obr i nie chce isc wyzej. Jelsi auto psotawisz na kolakch tak by kola napedowe byly uniesione to zapinajac ostani bieg spokojnie i na predkosciomieryz pewnei pokaze 180 km/h i obroty 4400 czy cos w tym stylu. Brak obciazenia. nie ma obciazenia to tez nie ma podlania paliwem. Dlatego tez diesel jadac z ta sama predkoscia i obrotami z gorki pali tyle co nic a pod gorke pali wiecej mimo ze predkosc utryzmujesz caly czas ta samą.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #88 dnia: 13 - Marca - 2016 - 23:27:59 »

Pozwoliłem sobie wkleić fotkę .Taką pierwszą lepszą jakich wiele .Są bardziej rozrysowane (pokazujące więcej parametrów )ale ta ze względu na prostotę będzie bardziej zrozumiała .Pokazuje ona dwie najważniejsze (najbardziej interesujące linie krzywe ).Jedna pokazuje (czerwona )moc w KM.I niebieska moment obrotowy .Trzecia w kolorze żółtym jest mało istotna (bo pokazuje straty ) .Każdy może zobaczyć (nawet mało wtajemniczony )że zaczynają się od 1000 obr/min i zaczynają rosnąć.Czyli zaczynamy wciskać pedał gazu (przyspieszenia )dochodzimy do 1500 obr/min .Czyli tak jakbyśmy ruszali z miejsca normalnym samochodem Przy wartości 1500 widać dokładnie ile koni mechanicznych ma silnik z tego wykresu (odczytujemy na skali po lewej stronie (40 KM)Czyli by wystartować autem(wcale nie takim słabym )wykorzystujemy nie wiele z naszej stajni.Przy 2000 obr/min mamy 80KM.A pełną moc jaką wykrzesali z tego auta mamy przy 3800 obr/min i jest ich 160 .
Z takiego wykresu płynie wniosek że mając furę która ma 160KM przy starcie z 1000obr/min mimo sandałka w glebie mamy niewiele KM dopiero jak się rozbuja silnik na wysokie obroty mamy całą stajnię .Przy normalnym cywilnym aucie do normalnej jazdy nie katujemy wozu pod 4 tyś obrotów tylko utrzymujemy je w przedziale 1500-2000 obr/min. Tym bardziej że mowa o silniku na ON (choć niektórzy robią inaczej i cisną do odcięcia ).Wrzuciłem tą fotkę by każdy mógł wyciągnąć wnioski czy silnik nawet taki 160konny startuje z wszystkich rumaków na raz czy może tak samo jak zwykły klekot z mocą 60KM. Naturalnie krzywe z hamowni dla klekota będą inne ale widać ile kucy przy starcie ma 160konna bestia.A każdy może samemu podjąć decyzję czy chce mieć większą moc czy jego styl jazdy polega na kręceniu silnika pod 4000 obrotów czy styl jazdy to między 1500-2000 gdzie wykorzysta tylko połowę ze swojej stajni a pełną moc uzyska sporadycznie na krótkich odcinkach 

Dodano:  14 - Marca - 2016  -  00:00:44
Tak przy okazji parę osób mówiło coś o podnoszeniu mocy oporniczkiem. Mogą zerknąć .

W następnym filmiku widać dokładnie zamkniętą maskę i wentylatorek który dmucha na IC

Tu jeszcze parę autek które nie podołały .Naturalnie większość z zamkniętą maską

 

Offline andrew7800

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 1637
  • Pomógł: 70
  • VW: Sharan I 2FL
  • Model: Minivan
  • Silnik: 2.0 TDI-PD
  • Kod: BRT
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: BKL
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #89 dnia: 14 - Marca - 2016 - 01:27:21 »
  Oj te filmiki. Sprawa opornika nie wiadomo co wpięte i żadnych pomiarów. Opornik to zbyt ogólne określenie, to tak jak auto a jest ich wiele....
Wykresy są dla nas po to żeby konkretnie ocenić co i jak a nie po to żeby szpanować. Po to podnosimy moc w swoich autach żeby kiedy jest taka potrzeba mieć zapas.
  Rzadko jeżdżę do Gdańska ale z tego jak u Ciebie się jeździ to śmiem twierdzić że albo jeździsz arteriami w remoncie albo jesteś zawalidrogą. Czy mam tak o Tobie i Twoich pojazdach myśleć? Otóż NIE. Każdy z nas ma swoją wizję na własne auto. Tobie wystarczy przysłowiowe 60 KM a mi czy Pawłowi 200 KM może być mało.
  Prawidłowo zaobserwowałeś że do startu nie używa się pełnej mocy. A dla czego? Ponieważ można uszkodzić wiele mechanizmów takich jak sprzęgło, przeguby itd. Moc musi mieć odpowiedni przyrost. Konie mechaniczne w TDI nie są do końca tak ważne jak moment obrotowy.
 

Offline wesol

  •  -baned-
  • Wiadomości: 94
  • Pomógł: 5
  • Moc: ?? KM
  • Napęd: FWD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #90 dnia: 14 - Marca - 2016 - 06:32:19 »
szkada gadac. nie przekona sie kolegi bo nie wie jak dziala hamownia i tyle. Samo to ze na pierwszym biegu pomiar trwalby chyba ze 2 sekundy na hamowni a na 5 czy 6 trwa juz okolo minuty swiadczy o tym ze na tym wysokim biegu silnik jest powstrzymywany duzo skuteczniej.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: TDI - jak to działa?
« Odpowiedź #91 dnia: 14 - Marca - 2016 - 06:53:40 »
Prawidłowo zaobserwowałeś że do startu nie używa się pełnej mocy. A dla czego? Ponieważ można uszkodzić wiele mechanizmów takich jak sprzęgło, przeguby itd.
No a właśnie próbujecie mówić że zwiększenie mocy nie niesie za sobą negatywnych rzeczy .A ja wręcz przeciwnie .Mówię że już w fabryce podnieśli moc tak by się jeszcze dało nim chwilę jeździć (tyle co ma gwarancji)zanim zacznie umierać a wy dokładacie do tego jeszcze parę (nieraz 2 razy tyle)i próbujecie przekonać że jest cacy i nic się nie rozpada .Ale tą drugą półprawdę próbujecie przemilczeć .Jak zacznie ktoś startować z pełnym nitonem to pourywa parę rzeczy w aucie i po zabawie .No chyba że o to chodzi by popsuć i naprawiać .Jak zupełny laik poczyta informację że można w aucie 100 konnym podnieść moc na 200 koni i nie wpłynie to na skrócenie jego życia to na pewno będzie chciał.Próbuję w tej dyskusji podpowiedzieć że nie jest tak do końca że albo będzie tą podniesioną moc wykorzystywał sporadycznie (typu wyprzedzanie i inne manewry )lub jeśli liczy na to że będzie szedł przez cały czas pełnym ogniem to mu się fura rozleci lub ugotuje .J tej całej mojej bablaniny z Wesol można wyłapać wnioski .Dość obszernie obgadaliśmy parę kwesti co się dzieje w silniku seryjnym i takim dłubniętym na większą moc .
Co do oporniczka z filmu to tak właśnie wygląda jak nie do końca wiadomo o co chodzi .Paliwa dali wiaderkiem i "batory "jest, tylko konie zamiast w silniku to na polu hasają .Jestem jak najbardziej za przeróbkami ale muszą być one robione z głową a jak są jeszcze w jakiś sposób uzasadnione to już pełna rewelka.
Wesol --- nie widziałeś auta na hamowni z otwartą machą to podrzuciłem parę i nie mów że się tak nie robi tylko nie powinno .A sam wykres jest tylko przykładowy jak i parametry w nim zawarte (wiem że nie powalają na kolana ale nie oto chodziło ).Miał on pokazać osobą które słabo orientują się w tym zagadnieniu o co chodzi .Nie wszyscy mają to obcykane jak ty.
 

Tagi wątku: tdi