0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Od 7 lutego 2011 roku zgodnie z Unijną Dyrektywą 2008/89/WE wszystkie nowe modele pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony sprzedawane na terenie Unii Europejskiej są obowiązkowo wyposażone w światła do jazdy dziennej. Oznacza to, że obowiązek ten nie dotyczy wszystkich nowych samochodów, ale wyłącznie nowych modeli, które uzyskają homologację po tej dacie. Pozostałe produkowane dotąd modele samochodów nie muszą być wyposażone w światła do jazdy dziennej.
Nie zgodzę się też do przykładu o słabszej widoczności auta ze światłami dziennymi od tych na światłach mijania. Postaw sobie obok siebie dwa auta, jedno na mijania a drugie na dziennych. I obydwa mogą Cię razić po oczach podobnie, a podejrzewam że auta z dziennymi LED mocniej. Światła dzienne są tak skonstruowane, że nie muszą nic oświetlać, tylko np. w słoneczny dzień dalej mają być widoczne, a światła mijania mają nocą oświetlać drogę przy czym w jak najmniejszym stopniu oślepiać jadących z naprzeciwka. Nie zrobili też przepisu żeby jeździć na postojówkach zamiast dziennych, bo postojówki świecą w dzień na tyle słabo że ich nie widać, za to w nocy spokojnie da się je zauważyć w zaparkowanym na poboczu aucie. Dobrze, że teraz praktycznie każde auto ma fabrycznie dzienne
Światła do jazdy dziennej nie zawsze są dobrze widoczne. Czasami moje diody na lampkach choinkowych świecą lepiej jak u niektórych w samochodzieWysłane z mojego LG-D280 przy użyciu Tapatalka
Napisałem w poście wyżej, że mówię tutaj o fabrycznych lub o dobrych lampach, a nie chińczykach które powinny oświetlać jedynie kontener na śmieci.
W jakich autach to się zdarza i co ile się przepadają. Jakieś pomiary napięć na wtyczkach żarówek?
Gulasz ja zawsze ma pretensje ze cos tam zle zrobili czy jak.
Najchetniej to pewnei bys wlozyl zarowke na 24 V to by przy zasialniu 12V wytrzymala conajmniej 15 lat. Nie oto chodzi kolego. Tu ma być dobrze i tyle.