Autor Wątek: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?  (Przeczytany 107 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« dnia: 08 - Listopada - 2017 - 08:41:48 »
Jako że trafił w moje ręce taki " wahadłowiec " postanowiłem podzielić się paroma informacjami .
Wóz trafił do mnie na lawecie z DE od kumpla celem reanimacji .
http://www.fotem.pl/data/228bb897ab73ad03cb0145d7bd61.jpg
By cokolwiek sprawdzić naturalnie potrzebny jest prąd którego w tym aucie zabrakło .Pierwsze kroki zmagań polegały na próbie naładowania akumulatora .Jako że konstruktorzy błysnęli formą zamontowano specjalne przyłącza pod maską .Niestety aku okazał się trupem którego nie da się wskrzesić .Przy okazji wspomnę że do naładowania akumulatora w tym wahadłowcu korzystniej jest użyć ładowarki/prostownika starej generacji na bazie transformatora .Nowsze podające napięcie impulsowo powodują kolorofon w kabinie auta .Przy zupełnie pustym aku ilość świecidełek które zapalają się po podaniu prądu jest tak duża że naładowanie nowoczesną ładowarką może okazać się nie wykonalną sprawą bez odpięcia akumulatora od auta .
No ale że auk i tak trup więc pozostała wymiana .I w tym miejscu ukłony dla konstruktorów a dokładniej ich myśli .Można by w sytuacji gdy padł akumulator główny który znajduje się pod siedzeniem kierowcy zastąpić tym pomocniczym znajdującym się w bagażniku tylko by otworzyć bagażnik potrzebny jest prąd w tym który znajduje się pod siedzeniem .Brawo za dobrze przemyślane rozwiązanie .
Nie było by w tym wszystkim najmniejszego problemu gdyby dojście do akumulatora pod siedzeniem było bezproblemowe .
Ja tak łatwo nie miałem bo by dostać się do śrub umożliwiających dostanie się do aku musiałem cofnąć fotel i nachylić jego oparcie na max do przodu .No ale że to kosmiczna fura to wszystko na" guziczki " które nie trybią bez prądu .Taka kwadratura koła .By wymienić aku (rozładowane,uszkodzone )do zera potrzebny jest trzeci akumulator by przesunąć fotel.I tak miałem farta że ten pod siedzeniem nie robił sam w sobie zwary i że fotel miał sprawną elektrykę .Po niemałej walce pełen sukces .
http://www.fotem.pl/data/1fa503dee8a94f96586d3c69099.jpgMała informacja dla osób które zechciałyby same wymienić sobie akumulator w takim modelu wozu .
Jeśli nie masz anielskiej cierpliwości ,siły pudziana i rączek małego chińczyka zleć to komuś .
W między czasie przednia klapa zaniemogła a dokładniej mówiąc siłowniki od niej które nie trzymają w pozycji otwartej .
W tym miejscu wypada zrobić ukłon w stronę konstruktorów .Zastosowali lekką aluminiową klapę dali dwa siłowniki tylko coś im nie poszło w obliczeniach .Ja nie licząc podłożyłem standartowo kijek i jest ok.
Mając prąd nie omieszkałem wsadzić kluczyka do stacyjki .
http://www.fotem.pl/data/cb280f53c38d50d17bfbfc8646baa2f.jpgWynik przejechanych kilometrów jaki zobaczyłem nie jest jakiś powalający na kolana więc byłem optymistycznie nastawiony że może coś z tego pojazdu jeszcze będzie .Zobaczyłem również kontrolkę otwartej tylnej klapy która na oko wyglądała na zamkniętą .Po sprawdzeniu  okazało się że mechanizm dociągający nie do końca zadziałał poprawnie .Naturalnie siłowników tylnej klapy też brak ( to znaczy są tylko nie trzymają ).Po mocniejszym trzepnięciu klapą mechanizm zatrybił i dociągnął gasząc kontrolkę .Brawo i ukłony dla fachowców którzy wymyślili to rozwiązanie (jak nie walniesz to nie zatrybi  trochę jak z ruskim telewizorem z lat 70 )
Zanim zacząłem próbę odpalania zerknąłem czy wszystko wizualnie jest na swoim miejscu. Po zdjęciu osłony zasłaniającej skrzętnie serduszko ( wcale się nie dziwię że ją zastosowali bo wstyd publicznie pokazywać to co zrobili )zobaczyłem fachowo przeprowadzone naprawy.
http://www.fotem.pl/data/7cb52265c04f731ebcea08fddd7fc.jpg
Wracając do tematu zabrałem się za próbę odpalania wahadłowca .Kody startowe z NASA otrzymane ,zezwolenie z wieży także procedury kontrolne przed startem wykonane no to fru .
Normalnie kopara mi opadła fura zapaliła prawie od strzała .Nawet trzymała jakieś może trochę przy niskie obroty ale gadał .
Jednak po chwili pracy jeż nie byłem tak pozytywnie zaskoczony .Z wydechów wydobywa się kupa dymu a po przygazowaniu patrzeć tylko czy nie zacznie jakiś " tupolew" siadać w okolicy .Sprawdziłem co słychać w zbiorniczku wyrównawczym jak dmucha przez rurkę od bagnetu i gasiłem by nie było zbędnych dyskusji z sąsiadami czy strażą miejską . By mieć całościowy przegląd sytuacji zdjąłem rury dolotowe z kolektorów ssących .
http://www.fotem.pl/data/5ee1d9fc997d67e927820358efd.jpg
Jak dodamy do kompletu że silnik ma przedmuch na pierścieniach i informację od właściciela że krótka przejażdżka po zakupie skutkowała sporą dolewką oleju obawiam się że bez rozbiórki wszystkiego w drobny mak się nie obejdzie .
Na razie padło pytanie jakiej wielkości worek pieniędzy musi wsadzić by ten cud techniki normalnie jeździł i to nie koniecznie w filmie robiąc za sprzęt do robienia mgły .
c.d.n
 

Offline wojo

  • :: ComfortLine
  • Wiadomości: 473
  • Pomógł: 28
  • VW: Tiguan II
  • Moc: ?? KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: WZ
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #1 dnia: 08 - Listopada - 2017 - 09:25:43 »
Robi sie ciekawie :) obecny (nowy) właściciel chyba nie bardzo wiedział w co sie pakuje... ten motor jest mocno nieudany a jego obsługa może nie jedną osobę puścić z torbami. Ciekawe ile srebrników kosztował ten potwór ale tak czy siak trzeba być bardzo odważnym, żeby sie pakować w taki wynalazek.

Dziwi mnie troche stan wnętrza... nie wygląda to na 300k

Odnośnie druciarstwa - brak słów

Czekam na dalszą relacje co z tego wyjdzie :)
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #2 dnia: 08 - Listopada - 2017 - 10:03:47 »
Ciekawe ile srebrników kosztował ten potwór
Mogę zaspokoić ciekawość bo nie całe 2000 euro .
Biorąc pod uwagę ile miedzi w postaci kabelków jaka się w nim znajduje i ile zostało użytych metali kolorowych to cena jest adekwatna do wagi tego cacuszka .
Na razie właściciel drapie się po głowie co robić dalej z tak pięknym wozem .Jak wymięknie finansowo mogę zawsze włożyć mu inne serce może nie koniecznie 1.9 jak mam u siebie ale taki 2.5 to nawet będzie wyglądał jak orginał .Problem polega na tym że on dalej ma latać po DE .A jak by wjechał po takiej przeróbce o własnych siłach na stację diagnostyczną to mogłoby zakończyć się reportażem w telewizji . 
 

Offline wojo

  • :: ComfortLine
  • Wiadomości: 473
  • Pomógł: 28
  • VW: Tiguan II
  • Moc: ?? KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: WZ
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #3 dnia: 08 - Listopada - 2017 - 10:06:30 »
Faktycznie kwota adekwatna do stanu ;)

Problem polega na tym że on dalej ma latać po DE

Może będzie tez płacił w walucie DE wiec jest szansa na odratowanie ;)
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #4 dnia: 09 - Listopada - 2017 - 17:38:01 »
Aż Ci zazdroszczę
Kompletnie nie ma czego .Do tego typu pojazdów podchodzę z pełnym obrzydzeniem ( zresztą taki był zamysł konstruktorów by nikt samemu przy nich nie grzebał tylko udał się do serwisu ).Na szczęście tego typu dłubaninki robię hobbystycznie i raz na jakiś czas to nawet psychika mocno nie cierpi widząc co nawyczyniali w tych wahadłowcach .
Jako ciekawostkę policzyłem tak z grubsza ile trzeba włożyć w same klamoty stosując metody "druciarskie " nie licząc czasu ,cierpliwości i wychodzi okolice 8000 zł nie licząc tego co może zaskoczyć jak będzie wszystko rozebrane do" rosołu"( np.uszkodzone gładzie cylindryczne ,konieczność włożenia innych tłoków czy kompletu wtrysków ).Jak dla mnie taniej można kupić używany silnik z gwarancją rozruchową niż reanimować tego .
No ale to nie mój problem nie moja gablota . Więc czekam na decyzję czy dłubać ?   


Dodano:  18 - Listopada - 2017  -  17:58:53
Jest decyzja .Właściciel przetrawił temat i padło na to bym zreanimował ten pojazd w jak najtańszej kwocie jaką się da a zakup klamotów potrzebnych do naprawy ograniczył do minimum .
Bym miał lepsze warunki do walki postanowiłem zrobić trochę miejsca w garażu i w tym celu byłem zmuszony przestawić wahadłowiec .Podszedłem na pewniaka a tu zoong .Pilot nie daje oznak życia .Otworzyłem ręcznie stacyjka nie łyka kluczyka ,na zegarach ciemność .Ten cud myśli  technicznej zabił kolejny akumulator .Tak że do zabawy będzie kolejny temat zlokalizowania co zżera prąd .Nie dałem za wygraną nie chcąc bawić się z walką z fotelem kierowcy podłączyłem prostownik przy złączach pod maską (naturalnie starego typu transformatorowy ,bo nowy przy tym wozie to nieporozumienie ) .Pierwsze 10 min. zero reakcji po tym czasie dochodziły dźwięki z pod maski że wstaje do życia aż na tyle podładował się aku że sam załączył się alarm .Powył/ pomrugał ,brak reakcji na pilota by go wyłączyć aż wypompował aku i zdechł z braku prądu .Po trzech tego typu razach próbie zwiększenia prądu ładowania do 6A nie ma możliwości naładowania zupełnie pustego aku jeśli podłączony jest w wahadłowcu .Należą się ukłony dla fachowców którzy nad tym myśleli .By zdjąć klemę z aku i go naładować potrzebny jest kolejny by odsunąć fotel ,nachylić oparcie by było to wykonalne .Jednym słowem brawo za myśl techniczną .
Jak na dzisiejszy dzień limit czasu jak i cierpliwości został wyczerpany .   
 

Offline wojo

  • :: ComfortLine
  • Wiadomości: 473
  • Pomógł: 28
  • VW: Tiguan II
  • Moc: ?? KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: WZ
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #5 dnia: 17 - Listopada - 2017 - 08:39:47 »
Szacun dla wszystich... dla Ciebie jak i dla właściciela za tak odważną decyzję ;)

Temat rozładowywania akumulatora jest w każdym aucie bardzo ciężki, ja moge zasugerować aby przyjrzeć się nawigacji (możliwe ze nie wchodzi w stan uśpienia), alarm, oświetlenie wnetrza
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #6 dnia: 25 - Listopada - 2017 - 08:58:27 »
Złapałem luźniejszą chwilę i czas by zabrać się za ten cud techniki .Na pierwszy ogień poszedł zderzak i lampy .
http://www.fotem.pl/data/ff7ee1d35441230b9d38cfcc7538.jpgMałe wiaderko śrubeczek wszelkiej maści i zderzak fru .
Po jego zdjęciu można ocenić czy auto miało kiedyś jakieś przygody i czy było dłubane .
http://www.fotem.pl/data/c4b0c0fe1142c10ddb2bb501191e39f.jpg
Drobne braki i "fachowo "przeprowadzane naprawy świadczą o tym że nie byłem pierwszym który zdjął zderzak .A jak dodać do tego fakt iż mocowanie przedniej prawej lampy jest popękane /połamane mimo że lampa cała świadczyć może o delikatnym bum .A fura od niemca i bezwypadkowa .
Zabrałem się za chłodnice by zrobić trochę miejsca na wyjęcie serduszka .Nie powiem fachowcy w tym temacie poszli z rozmachem tylko od przodu pojazdu jest ich 7 .Jak miało być naprawdę z rozmachem to są cieniutcy ja upchnąłbym ich ze 12 byłoby jeszcze bardziej na wypasie .A to że do końca nie spełniają swojej funkcji to mały drobiazg .
http://www.fotem.pl/data/b3c14555642ddd21731199887c11.jpgPo wypatroszeniu przodu ukazało się serduszko.
http://www.fotem.pl/data/45d7d56e9d53c6d319f97a210c19.jpgPrzy rozbiórce znalazłem miejsce nieszczelności układu klimatyzacji tak że dodatkowy temat do naprawy .Wszystkie węże którymi jest doprowadzane powietrze do serduszka powinny zmienić nazwę na olejowe (z wszystkich można wylewać olej )
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #7 dnia: 26 - Listopada - 2017 - 16:19:23 »
Jako że lało byłem zmuszony zrobić sobie przerwę w wydłubywaniu silnika .Czas wykorzystałem na zrobienie przyrządu bym nie musiał do pomocy wołać Pudziana.
http://www.fotem.pl/data/d075e9fe4862a6027b5c45b3ee0c0d.jpgW czeluściach garażowych znalazłem nogi regałowe .Dość solidny kawał żelastwa więc oceniam że się nada .Chwila walki ze szlifierką i spawarką i wyrzeźbiłem takie coś
http://www.fotem.pl/data/14aaaaeb4de15bfd8cd60da781619.jpgNo i naturalnie przymiarka czy spełni oczekiwanie okaże się jutro.
http://www.fotem.pl/data/d77d0e9a51181e1361b1e8c72b3c.jpg 

Dodano:  29 - Listopada - 2017  -  18:01:55
No i jak to mówią poszły konie po betonie .Pełen szacun dla magików którzy myśleli nad tą jednostką napędową .Tak skopanej myśli w jednym miejscu to już dawno nie widziałem .Normalnie kumulacja bubli okraszona taką ilością niepotrzebnych dupereli że aż głowa boli .No ale za coś przysłowiowy kowalski musi przecież zapłacić (kilometry pozawijanych w koło kabelków ,rurek wieszaczków i uchwytów ).Jednym słowem przyrost formy nad treścią osiągnęły poziom mistrzowski .No ale nie ma co marudzić takie coś im wyszło a że było im wstyd to przykryli wszystko plastikiem i gitara .
http://www.fotem.pl/data/b27a70a6de0023df9a64b1682ef0d.jpgPo wydłubaniu serca na wierzch była szansa obejrzeć dokładnie złącza elastyczne układu wydechowego .Jedno już puszczało a drugie zacznie zaraz .Więc dochodzą kolejne koszta wymiany "plecionki" by za chwilę nie trzeba było wyjmować ponownie silnika (wymiana ich na włożonym silniku jest niewykonalna ).
http://www.fotem.pl/data/1f2eb18a2ee02700ae78c6c46419ea.jpgPo wtarganiu serduszka do garażu zacząłem pierwsze oględziny .Po zdemontowaniu EGR-ów zobaczyłem takie pyszności które łykał silnik
http://www.fotem.pl/data/31474bcace0815913f2ff4b28f63.jpg
Jeśli te fotki oglądają zwolennicy pozostawienia niezaślepionych zaworów EGR to przypomnę iż silnik latał na uczciwym paliwie po DE a większość to u nich autobany więc teoretycznie kolektory dolotowe powinny wyglądać przyzwoicie .No i warto nie zapominać że to V10 i większość tego syfu już dawno strawił .
Z jednej turbiny dosłownie kapie olej .
http://www.fotem.pl/data/50e55704780f32a2599dbe1f3610a.jpgZrzuciłem pokrywy zaworów i zobaczyć jaki zakres roboty mnie czeka .Najkrócej mówiąc wałki są między śmiercią a zawałem (z tego co już widać bez wyjęcia )
http://www.fotem.pl/data/7c338b22480ddc044ff104432182a3.jpgPostaram się jutro zrobić lepszej jakości zdjęcia jak wszystko rozbiorę i wyczyszczę.
c.d.n
 

Offline wojo

  • :: ComfortLine
  • Wiadomości: 473
  • Pomógł: 28
  • VW: Tiguan II
  • Moc: ?? KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: WZ
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #8 dnia: 29 - Listopada - 2017 - 23:13:45 »
Widzę, że wkręciła Cię ta zabawa ;)

Niestety to co przeczuwałem... jak widać na zdjęciach autko jest już trochę wyeksploatowane. Obawiam sie, że z każdym głębszym "wykopem" będzie coraz więcej skarbów ;)

Tak czy siak cały czas kibicuje!
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #9 dnia: 30 - Listopada - 2017 - 14:22:45 »
Wygospodarowałem chwilę czasu z rana by wydesantować głowice no i kolejne parę fotek do relacji
http://www.fotem.pl/data/90e70b1689b7ce746a1ce8eb3f8.jpgNa pierwszy ogień by zdjąć głowicę trzeba dobrać się do kół od rozrządu wydłubać kolektor ssący jak i wydechowy .Normalka ,drobiazg gdyby nie fakt że kolejne wiaderko śrubek trzeba odkręcić .Nie byłbym nawet mocno zniesmaczony gdyby autor postawił na jeden gatunek w różnych rozmiarach .No ale pewnie byłoby za prosto od torxa przez imbusy, 12 kątne gwiazdki to takich z tradycyjnym łbem 6-kątnym. Wygląda jakby wkręcali co wpadło im w ręce ze śmieci ale niech im będzie to ma jeździć a nie wyglądać a nawet jakby się nie psuło to niech go nawet nitują .
Z tym ostatnim to raczej słabo im wyszło .Wydłubałem stopki wałka i kolejny zoong .
http://www.fotem.pl/data/7d95926e830d9f8f6ede88fed080.jpgBiorąc pod uwagę że wózek ma już nalatane 300 tyś można powiedzieć że nie jest najgorzej gdyby nie oglądać drugiej części półpanewki .http://www.fotem.pl/data/26750ab2dee226715010726b45d.jpgOględziny wałka i to nawet nie w miejscach pracujących na panewkach ujawniły kolejnego zoonga .
http://www.fotem.pl/data/68f47c36fa3d2234ff9644109b41340.jpgWyraźnie widać ile brakuje z wysokości i ostrości krzywki .
http://www.fotem.pl/data/fc62f2132499850f31ff81f487e0c1.jpgJednym słowem wałek kibel brakuje dwóch krzywek a dwie kolejne w stanie agonalnym
Wyjąłem popychacze hydrauliczne przetarłem by każdy mógł zobaczyć jak wyglądają różne stadia zgonu tego elementu .
http://www.fotem.pl/data/11ee68b4ed2543f50ea94bcef311df0.jpgNo i wiadomo że cały komplecik do wymiany jakby było w czym wymieniać bo po zdjęciu głowicy znalazłem kolejnego zoonga
http://www.fotem.pl/data/bec8cc96e972e44949b7009f0d9d.jpgMimo usilnych starań nie byłem w stanie zrobić lepszego zdjęcia ale możecie uwierzyć na słowo że to co jest słabo widoczne na fotce to pęknięcie na gładzi cylindra .A że wystąpiło na dość sporej wysokości od górnej części to przez pęknięcie łykał sobie płyn a kompresja nie szła w układ chłodzenia .Po kropelce i parowóz z wydechu jak złoto a że w wahadłowcu dużo płynu to wyczucie ubytku szklanki jest niezauważalne przy tej gmatwaninie przewodów jaką wsadzili w stajni VW .
Naturalnie pompowtryski też są w super kondycji bo jeden zaczął się dobierać do tłoku wypalając w nim dziurę.
http://www.fotem.pl/data/3091cd5db7004913aeb11d543d956.jpgA tak przy okazji dla wszystkich którzy są mocno zdziwieni że w ich silnikach ubywa oleju (i to od nowości )wrzucam fotkę jak są pasowane tłoki przy nowoczesnych jednostkach które dopiero po zagrzaniu (jak spuchną ) są w stanie uszczelnić cylinder .Naturalnie nie wyjmowałem tłoka i nie czyściłem z nagaru tylko tak na beszczela wsadziłem szczelinomierz pomiędzy tłok a cylinder .
http://www.fotem.pl/data/2a93cd4a7b98a263d445d2b5a95.jpgMam nadzieję że po obejrzeniu jak naprawdę wygląda silnik po przebiegu 300 tyś (jego poszczególne podzespoły )nikt nie będzie głośno mówił że ma większy przebieg i silnik w super kondycji .Ten też odpalał i chodził i gdyby nie dymił właściciel latałby nim dalej .Wóz nigdy nie miał cudownego polskiego paliwa ,nigdy nie ciągał przyczepy a z racji że jest z automatyczną skrzynią i ma sporą pojemność powinien drugie tyle kręcić się bez problemu a umarł śmiercią naturalną .Po prostu nie licząc pęknięcia cylindra zużył się .W fotorelacji nie wspominam o innych elementach typu koła zębate rozrządu (które też są w stanie agonalnym mimo że mają jeszcze zęby )wszelkiego rodzaju tulejach ślizgowych i innych wodotryskach które włożyli w ten silnik .
 
 

Offline pretor

  • administrator
  • Wiadomości: 6312
  • Pomógł: 1590
    • VW Club Polska
  • VW: Tiguan I
  • Model: SUV
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT-6
  • Napęd: 4x4
  • Rej: OK
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #10 dnia: 01 - Grudnia - 2017 - 11:03:23 »
Nie bardzo wierzę w te 300 tysięcy km. Podaj nr VIN tego auta  postaram się go zweryfikować.

pretor@tapatalk

 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #11 dnia: 01 - Grudnia - 2017 - 16:14:35 »
Nie byłoby problemu gdyby dało się odczytać go bez problemu . Myślący fachowcy numer vin umieścili w komorze bagażnika a bez aku z rozgrzebaną instalacją przy wydłubanym silniku to raczej słabo .Miałem gdzieś zapisany tradycyjnie na karteczce namierzając części jak odszukam to podrzucę na PW bo nie wiem jaki będzie dalszy los wahadłowca i tak publicznie nie chcę go podawać z wiadomych względów .
 

Offline pretor

  • administrator
  • Wiadomości: 6312
  • Pomógł: 1590
    • VW Club Polska
  • VW: Tiguan I
  • Model: SUV
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT-6
  • Napęd: 4x4
  • Rej: OK
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #12 dnia: 02 - Grudnia - 2017 - 10:21:58 »
nie wiem jaki będzie dalszy los wahadłowca i tak publicznie nie chcę go podawać z wiadomych względów .
Czyli jak zreanimujesz go najtańszym kosztem i trafi na Polski rynek, to chcesz kryć handlarza i wpuścić kogoś w maliny, TAK ?
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #13 dnia: 02 - Grudnia - 2017 - 20:20:43 »
Dokładnie napisałem że ma dalej latać po DE .A co do uczciwości takiej czy innej naprawy to ja mam go tylko zreanimować a czy właściciel uczciwie podejdzie do ewentualnej sprzedaży to nie moja broszka .Jakby właściciel chciał bym go przeciął na pół i zespawał ponownie to też bym nie wnikał czy przy ewentualnej sprzedaży poinformuje o takim fakcie przyszłego kupującego .
Chyba większość osób naprawiając auta zawodowo podchodzi do tego podobnie .Jak blacharz klepie "mielonkę " która nie przypomina nawet auta ma jakieś skrupuły czy właściciel przy sprzedaży poinformuje że wóz wyglądał jak po crach test -ie .
Mechanik podobnie jak lekarz nie udziela informacji o stanie zdrowia .
 

Offline pretor

  • administrator
  • Wiadomości: 6312
  • Pomógł: 1590
    • VW Club Polska
  • VW: Tiguan I
  • Model: SUV
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT-6
  • Napęd: 4x4
  • Rej: OK
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #14 dnia: 13 - Grudnia - 2017 - 20:41:02 »
Auto sprawdzone, poniżej ostanie dwie wizyty w niemieckim serwisie:

24.09.2015 - 278897 km
10.11.2015 - 181256 km

Nie, to nie jest pomyłka, oceńcie sami :evilwink:

Auto do serwisu jeździło bardzo regularnie do 90 tyś. km, następnie była dziwna cisza do 170 tyś. km (nie był na 2 obowiązkowych serwisach co 30 tyś. km) i auto ponownie jeździło na przeglądy do serwisu. Tych wizyt było bardzo dużo i nie było czasu aby to wszystko spisać.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #15 dnia: 13 - Grudnia - 2017 - 21:49:20 »
Wszystko się zgadza ostatnia adnotacja z serwisu w książce jest na 281256 km .Po prostu w serwisie wklepując omyłkowo zamiast dwójki wklepali jedynkę w kompa a w książce wpis jest ok.To taki mały drobiazg .I wóz od 10.11.2015 nastukał do obecnego stanu licznika jak widać na jednej z wyżej zamieszczonych fotkach .Więc przebieg 300 tyś z małym ogryzkiem jest realny
Niezaprzeczalnym faktem jest jednak to że był częstym bywalcem w serwisie i jeśli nawet właściciel olał którąś z wizyt mieli możliwość przeprowadzić naprawy w należyty sposób .Fotki odzwierciedlają ich fachowe naprawy .
Gdyby założyć że wóz był kombinowany na mniejszy przebieg ktoś musiałby zadać sobie wiele trudu i nie małą kupkę monet .Wszystkie elementy wnętrza nie mają śladów zużycia sugerujący wyższy stan licznika .No chyba że ktoś wymieniłby w nim całe wnętrze począwszy od wszelakiej maści przełączników poprzez tapicerkę ,kierownicę skończywszy na gumkach z pedału hamulca czy gazu .Jako że ten pojazd nie należy do najtańszych pod względem drobiazgów z wnętrza kabiny można przyjąć że musiałby zainwestować więcej kasy niż mógłby mieć korzyści finansowych z takiej kuracji odmłodzenia licznika .
Należy też wspomnieć że w DE majstrowanie przy przebiegu jest dość mocno ścigane i nikt przy zdrowych zmysłach nie dałby do takiego wozu orginalnej książki serwisowej a jak już to sprzedałby wóz na eksport a nie by dalej kulał się po niemieckiej stronie gdzie stan licznika jest do sprawdzenia bez problemu .   

 
 

Offline wojo

  • :: ComfortLine
  • Wiadomości: 473
  • Pomógł: 28
  • VW: Tiguan II
  • Moc: ?? KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: WZ
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #16 dnia: 07 - Kwietnia - 2018 - 09:41:39 »
Na jakim etapie mają się prace? trochę czasu minęło więc podejrzewam, że już auto jest sprawne :)
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #17 dnia: 07 - Kwietnia - 2018 - 16:33:38 »
Sorki ale trochę zapomniałem że przy nim dłubałem i nie podzieliłem się efektem końcowym .
Zakończyło się tym że po zsumowaniu kwot części potrzebnych do reanimacji (naturalnie w opcji jak najtańszej typu używki ,czy podróby )kwota powaliła na kolana właściciela .Potrzebne klamoty wyszły by drożej niż zakup całego sprawnego egzemplarza .
Zapadła decyzja by wrzucić silnik do komory a resztę drobiazgów do bagażnika (przygotować do transportu na lawecie).I tak też pojechał .Otrzymałem nawet informację końcową że właściciel jeszcze na nim zarobił .Nie wnikam jak ważne że na koniec był zadowolony .
Zrobiło się cieplej i obecnie dłubię przy kolejnym cudzie techniki (mało znanym modelu wozu ) który przyjechał na lawecie z DE jak tego typu fotorelacje nie nudzą mogę podzielić się spostrzeżeniami .   
 

Offline pretor

  • administrator
  • Wiadomości: 6312
  • Pomógł: 1590
    • VW Club Polska
  • VW: Tiguan I
  • Model: SUV
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT-6
  • Napęd: 4x4
  • Rej: OK
Odp: 5.0 TDI V10 - reanimacja trupa?
« Odpowiedź #18 dnia: 07 - Kwietnia - 2018 - 17:03:25 »
Jak piszesz z sensem i nie marudzisz o zlej elektronice, to każdy z chęcią posłucha o kosztach i poogląda fotki  ;)

PS. Może mógłbyś porobić dobre foty, tego twojego Touarega i kontynuować opis w temacie, który sam założyłeś: twój temat
 

Tagi wątku: