Autor Wątek: 5.0 TDI PD V10 - zalety i wady  (Przeczytany 153882 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pretor

  • administrator
  • Wiadomości: 6312
  • Pomógł: 1590
    • VW Club Polska
  • VW: Tiguan I
  • Model: SUV
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT-6
  • Napęd: 4x4
  • Rej: OK
5.0 TDI PD V10 - zalety i wady
« dnia: 20 - Lipca - 2017 - 17:01:32 »
Silnik 5.0 TDI PD V10




Silnik 5.0 V10 TDI PD z rodziny EA153, skonstruowany został z myślą modelach Phaeton i Touareg I i choć producent upiera się, że silnik został stworzony od podstaw, to według różnych źródeł z powodu pośpiechu, powstał z połączenia dwóch silników 2.5 R5 TDI PD, montowanych w modelach serii T5.

Dwie turbosprężarki współpracują z systemem wtryskowym opartym na pompowtryskiwaczach firmy Bosch a rozrząd jest bezobsługowy, oparty na kołach zębatych i rzadko awaryjny.
Jednostka 5.0 V10 TDI PD produkowana była od 2002 do 2009 roku.

Silnik w momencie premiery robił piorunujące wrażenie. Brzmiał wyśmienicie i budził respekt za sprawą parametrów. Być może moc wersji bazowej wynosząca 313 koni mechanicznych nie powala na kolana. Tego samego nie można już jednak powiedzieć o momencie obrotowym. 750 Nm po prostu oszałamia. A to jeszcze nie koniec możliwości 5-litrowego diesla. W topowym wariancie (R10) silnik V10 TDI oferował 350 koni mechanicznych i aż 850 Nm momentu obrotowego.
Oczywiście nie ma róży bez kolców.
Mocna jednostka miała równie mocny apetyt na paliwo. Już w cyklu mieszanym diesel spala przeciętnie 13 litrów oleju napędowego.

Silnik 5.0 TDI-PD (Pompo-wtryskiwacze)
SilnikSeriaPoj. skok.TypMocMax.Moment Obr.KodOkres prod.Modele
5.0 TDI-PDEA1534921 cm³V10/20V313 KM750 Nm/2000 obr/minAYH
AJS
11/2002-12/2006
00/2003-00/2007
Phaeton
5.0 TDI-PDEA1534921 cm³V10/20V313 KM750 Nm/2000 obr/minAYH
BLE
BWF
10/2002-05/2010Touareg I
5.0 TDI-PD
R50
EA1534921 cm³V10/20V351 KM850 Nm/2000 obr/minCBWA08/2007-11/2009Touareg I

Silnik 5.0 V10 TDI był nie najlepiej dopracowaną jednostką napędową grupy Volkswagena.
Inżynierowie podczas konstruowania motoru popełnili szereg błędów, które okazywały się brzemienne w skutkach dla właścicieli.
Idealny przykład dotyczy rozrządu.
W teorii koła zębate są całkowicie bezobsługowe i powinny starczyć na całe życie silnika. W praktyce zaczynały wycierać się zaraz po przekroczeniu przebiegu na poziomie 100 tysięcy kilometrów. W takim przypadku konieczna była wymiana, a za tą trzeba było zapłacić pokaźną ilość pieniędzy. W ASO rachunek jeszcze dekadę temu potrafił opiewać nawet na 20 tysięcy złotych. Poza autoryzowaną stacją mechanik powinien policzyć za naprawę około 5 tysięcy złotych.

Przy okazji usterki rozrządu zazwyczaj wychodziła jedna z największych wad silnika 5.0 V10 TDI. Otóż motor był na tyle duży, że niezwykle szczelnie wypełniał komorę wygospodarowaną przez inżynierów w Volkswagenie Touaregu i Phaetonie. A to oznaczało, że nawet podczas mało skomplikowanych napraw, konieczne było wyjęcie motoru! Rachunki wystawiane przez autoryzowane stacje obsługi były zastraszające. Procedura kosztowała przeciętnie 4 - 5 tysięcy złotych. Poza ASO na szczęście kosz wymontowania silnika można obniżyć już do 2.5 tysiąca złotych.

Kluczowy problem w niemieckim dieslu dotyczy też gładzi cylindrów. Stop metalu naniesiony na ich powierzchnię ścierał się już po pokonaniu 150 tysięcy kilometrów, a zużycie gładzi mogło w skrajnym przypadku doprowadzić nawet do zatarcia silnika. Współwystępującą usterką często było obrócenie się panewek wału korbowego, a to kwalifikowało jednostkę 5.0 V10 TDI wyłącznie do gruntownego remontu. Koszty oczywiście były liczone w tysiącach złotych i szczególnie w modelach używanych stawiają sens wykonywania naprawy pod dużym znakiem zapytania.

W Volkswagenach Touaregach i Phaetonach trwałością nie grzeszą również dwie turbosprężarki. Wysokie obciążenia oraz często brak dbałości o warunki ich eksploatacji ze strony kierowców doprowadzał do zużycia ich elementów. Regeneracja jednego mechanizmu kosztuje od 800 do 1600 złotych. Wymiana jednej sprężarki stanowi wydatek na poziomie 6600 złotych. Choć suma już wydaje się być mocno wygórowana, to dopiero początek kosztów. Aby dostać się do układu doładowania, oczywiście konieczne jest wyjęcie całego silnika! A to sprawia, że kompletna naprawa poza ASO potrafi kosztować nawet prawie 16 tysięcy złotych.

Potężny moment obrotowy silnika 5.0 V10 TDI stanowił powód do wielkiej dumy dla właścicieli. Miał jednak skutek uboczny. Już po kilku latach eksploatacji dosłownie rozrywał automatyczne skrzynie biegów. A w takim przypadku rozmowa z fachowym mechanikiem zaczyna się od kilku tysięcy złotych. Poza tym z uwagi na fakt, że pierwsze egzemplarze Touaregów i Phaetonów z potężnym dieslem mają już ponad 20 lat, może się pojawić konieczność wymiany pompowtryskiwaczy. Nowy mechanizm kosztuje minimum 2083 złote.

Naprawy w dieslu 5,0 V10 TDI były prawdziwym koszmarem. Jednak kierowcy Volkswagenów bali się nie tylko skomplikowanych usterek, ale nawet regularnych wymian eksploatacyjnych. Idealnym przykładem kosztownej wizyty w serwisie jest wymiana oleju w silniku. O ile ceny filtrów zaczynają się już od 38 złotych, o tyle do układu smarowania trzeba wlać aż 11,5 litra nowego smarowidła!
A to poza autoryzowaną stacją oznacza zakup trzech 4-litrowych baniek oleju, z których każda w przypadku wyboru fabrycznie stosowanego Castrola kosztuje grubo ponad 100 złotych.

Potężny diesel 5.0 TDI V10, który miał dać modelom Phaeton i Touareg prestiż - stał się serwisowym koszmarem dla ich właścicieli.
Co ciekawe, mimo iż auta mają już po 15 lat i więcej, to ich ceny na rynku wtórnym są więcej niż rozsądne, koszty serwisowania nadal jednak biją rekordy. Silnik brzmi rasowo i może zauroczyć za sprawą wysokiego momentu obrotowego.
Kupujący podczas jazdy testowej musi być jednak świadomy tego, że ma też drugą i bardziej mroczną twarz.
 
Podziękował: braciarz, Wolf

Tagi wątku: