To jest kosmetyka - może ktoś kto wgniotki wyciąga by się tym zajął. Nic bym nie ciął i nie spawał nowego poszycia. Domowym sposbem to młotek bezwładnosciowy - zobacz jak to działa . Ale te na klej mogą nie dać rady bo to jest próg, wiec wtedy najlepiej migomatem łapnać trzeba koncówkę metalową i wyciągnąć. Potem szlif, podkład epoksydowy, szpachla jeśli wymagana, znowu expoxyd, na to akryl i wtedy można kłaśc lekier i warstwy dekoracyjno ochronne.