Sorki że się nie odzywałem ale miałem nawał pracy.
Nie ma problemu ja również musiałem wyskoczyć na "dłubaninkę" w terenie.
Trochę mało wylewnie opisałem jak podejść do takiego sprawdzania (a może się to komuś przydać w przyszłości)
Wypięty moduł ,miernik ustawiony na "piszczek", (w tym wypadku) jedna końcówka miernika do pinu stopu gniazda przyczepy a druga po kolei do innych pinów które znajdują się w gnieździe. Nie powinno zapiszczeć ani pokazać na mierniku żadnej wartości.Kolorystyka przewodów/końcówek miernika nie istotna.
W ten sposób sprawdzić można czy poszczególne kabelki wiązki jak i samego gniazda nie mają zwarcia/przebicia itp.
Kolejną częścią sprawdzania jest upewnienie się czy przewód czarno/czerwony (od stopu) ma przejście do gniazda przyczepy. Wystarczy ograniczyć się tylko do tego bo reszta świateł działa poprawnie.Jako że wcześniej stop załączył się na prowizorycznej zworce można założyć że sam przewód ma przejście i dochodzi do gniazda przyczepy ale czy jest ciągłość obwodu od samego przekaźnika który jest odpowiedzialny za ich załączenie.
By to sprawdzić jedna końcówka miernika do pinu stopu w gnieździe przyczepy a druga do pinu nr 5 przekaźnika nr 1 , naturalnie z wpiętym modułem. Kolorystyka końcówek miernika dowolna miernik ustawiony na "piszczek". Pojazd bez wciśniętego pedału hamulca.
Miernik powinien pokazać pełne przejście.Przy braku pełnego przejścia nie będzie też świateł stopu.