Autor Wątek: REJESTRACJA POJAZDU - różna interpretacja obowiązujących przepisów - dyskusja  (Przeczytany 2092 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: REJESTRACJA POJAZDU - różna interpretacja obowiązujących przepisów - dyskusja
« Odpowiedź #25 dnia: 05 - Listopada - 2020 - 16:15:35 »
A jak ty byś dziś dostał sraczki i wylądował w szpitalu to byłaby wina pani w urzędzie? Albo zepsułby ci się samochód i nie dojechalbyś na czas? Gdybyś dowiedział sie o tym przy okienku to rozumiem ale miła pani do ciebie zadzwoniła i cię uprzedziła. W życiu zdarzają sie różne sytuacje a sprzęty czasami zawodzą, w urzędach również
 
Podziękował: tomkasz

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: REJESTRACJA POJAZDU - różna interpretacja obowiązujących przepisów - dyskusja
« Odpowiedź #26 dnia: 06 - Listopada - 2020 - 04:21:59 »
W życiu zdarzają sie różne sytuacje
W tej części wypowiedzi da się wyczuć że z tym "nareszcie" nie do końca było trafione. Podobnie z nałożeniem obostrzeń co do terminu obowiązku przerejestrowywania. Jak widać wymyślony został bubel (przepis) który jest oderwany od szarej rzeczywistości. Opisana próba zmagań z przerejestrowywaniem chyba dokładnie to przedstawia.


Dodano:  10 - Listopada - 2020  -  19:19:31
Myślałem że z tym telefonem to było bardziej na odczepnego.Sympatyczna pani z urzędu jednak zadzwoniła  :D Zostałem poinformowany że przez powstałą awarię jestem jednym z 200 osób które musi wcisnąć jakoś w kolejkę. Po zadaniu szeregu pytań i zgodnych z prawdą udzielonych z mojej strony odpowiedzi na samym końcu muszę stwierdzić że jestem ........ .Co mnie podkusiło by mówić prawdę  :evil:.I tu z całą stanowczością mogę stwierdzić że z mojej winy dostałem termin na 7.12.2020  :o.Sympatyczna pani z urzędu stwierdziła że skoro pojazd posiada tablice to mogę nim się poruszać normalnie i jestem w lepszej sytuacji od osób którzy sprowadzili pojazd i nie mając tablic ( są uziemieni).Tym sposobem sam się wkopałem przez uczciwość i zostałem przesunięty dalej w kolejce oczekujących.
Tym sposobem zostało mi ostatnie podejście by przerejestrować pojazd ( w terminie 180 dni z racji na pandemię).Z potwierdzenia urzędu w postaci SMS co do daty i nr. stanowiska(okienka) wygląda no to że trafię do urzędniczki nr.3
Co tym razem wymyśli ?   
 

Offline tomkasz

  • :: ComfortLine
  • Wiadomości: 508
  • Pomógł: 175
  • Marka: Opel
  • Silnik: 1.4T+LPG
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: KCH
Odp: REJESTRACJA POJAZDU - różna interpretacja obowiązujących przepisów - dyskusja
« Odpowiedź #27 dnia: 10 - Listopada - 2020 - 19:20:22 »
Załóż mini i napomaduj wąsy ... a wszystko pójdzie jak ... po maśle ;).
=Jeździć, tankować,=Nie żałować!=Zmieniać olej i filtry,=Bo twój samochód jest za..bisty!=
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: REJESTRACJA POJAZDU - różna interpretacja obowiązujących przepisów - dyskusja
« Odpowiedź #28 dnia: 07 - Grudnia - 2020 - 16:57:32 »
Wypada przedstawić dalszy ciąg wydarzeń z próby przerejestrowania jako że dzisiaj miałem kolejny termin (6-ego) podejścia.
Trochę było zimno i mini nie założyłem a że trzeba i tak być w "kagańcu" to i podcinkę wąsa sobie darowałem. Absurd już na wstępie kupa tłoczących się osób przed urzędem i ochroniarz jako szeryf wpuszczający pojedynczo by się nie pozarażać.To nic że ludzie i tak stoją w kupie i marzną za to ochroniarz jaki ważny w roli odźwiernego.No ale do brzegu, zajęta pozycja startowa przy okienku obsługi klienta stos makulatury i przerażenie w oczach urzędniczki.Sam wstęp nie wróżył nic dobrego.Pierwsze jej słowa to po co tyle tych dokumentów.Myślałem że się zagotuję ale się powstrzymałem.Dobre z 5 minut przeglądała papiery i wyskakuje z tekstem że mam dostarczyć jej z centralnej ewidencji i informacji o działalności gospodarczej (CEIDG) dokumentu zaświadczającego że osoba sprzedająca mogła ten pojazd sprzedać na fakturę ( że prowadzi działalność obejmującą zakres sprzedaży pojazdów używanych).Nie wiem czy jestem nadpobudliwy ale chyba największego twardziela wyprowadziłoby to z równowagi.Najzwyczajniej się zagotowałem.Można się domyśleć że się "otworzyłem" i rozmowa nie zaczęła być zbyt miła.Skutek był natychmiastowy.To co miałem dostarczyć ( na kolejnej przypuszczam wizycie)  osobiście urzędniczka w momencie sama odnalazła wklepując w kompa.Nagle wspomniany papierek okazał się nie koniecznie potrzebny a bynajmniej nie muszę go dostarczyć osobiście w formie pisemnej.
Tym sposobem" zakup życia" przystąpił do procedury przerejestrowywania.Naturalnie kolejna wizyta w WK mnie czeka bo muszę odebrać dowód zdając tymczasowy .Może przy tej czynności będą mniejsze schody (mam taką nadzieję).
Wygląda na to że pojazd dałoby się przerejestrować za pierwszym podejściem gdyby nie wybiórcza interpretacja przepisów i inne podejście urzędniczek lub zupełnie inna postawa z mojej strony od samego początku.
Wygląda na to że lepiej w" gumiakach niż w szpilkach".   

Dodano:  07 - Grudnia - 2020  -  17:10:40
Zapomniałem o najważniejszym.Zakupu tego pojazdu dokonałem tylko z myślą że ma posłużyć jako pojazd zastępczy na czas przerzucania silnika do Vito jak i na czas walki z elektryką w Touaregu.Wygląda na to że szybciej będzie na sprzedaż niż dostanę do ręki dowód rejestracyjny.Przy starych przepisach dotyczących terminów/konieczności nie rejestrowałby go na siebie zaoszczędził czas,nerwy i kasę.
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: REJESTRACJA POJAZDU - różna interpretacja obowiązujących przepisów - dyskusja
« Odpowiedź #29 dnia: 07 - Grudnia - 2020 - 19:05:39 »
Ciąg dalszy zwalania własnej winy na innych, trzeba był było myśleć przed i w trakcie zakupu
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: REJESTRACJA POJAZDU - różna interpretacja obowiązujących przepisów - dyskusja
« Odpowiedź #30 dnia: 07 - Grudnia - 2020 - 21:36:06 »
Ciąg dalszy zwalania własnej winy na innych
Ciąg dalszy wybielania urzędników w ich nie precyzyjnej interpretacji chorych przepisów.Przed zakupem miałem wpaść na to że urzędniczka zacznie wymyślać niestworzone historie, że może mieć fanaberię ? I to w dodatku nie jedna a kilka pracujących w tym samym urzędzie.Granie na czas, ganianie mnie po papierologię która na końcu okazuje się nie potrzebna.Naturalnie że mogłem kupić nówkę z salonu to nie powinno być problemów z rejestracją lub nie kupować wcale i byłoby najprościej ( nawet dla urzędniczek które mogły by spokojnie popijać kawkę bo przecież ich wynagrodzenie nie jest uzależnione od ilości pozytywnie "załatwionych" klientów).
Naturalnie mogę zrozumieć takie podejście skoro chlapnęło się "nareszcie" które w opisywanym wypadku wypada dość blado.Podobnie jak sugestia zwrotu zakupionego pojazdu która też jak widać była mocno nie trafiona.Czy był to" zakup życia" zapewne nie.Przy tego typu sytuacjach należy wykazać się cierpliwością jak i determinacją w osiągnięciu celu.Niestety zmiana przepisów narzucająca rygor czasowy przerejestrowania nie ułatwia sprawy.Wyraźnie zaprzecza "nareszcie" .W moim wypadku gdyby nie było tego terminu nie rejestrowałbym go na siebie (jak wspomniałem).Ustawodawca nie przewidział że może ktoś zakupić pojazd na krótki okres czasu ( np. auto zastępcze na czas naprawy,dojazdy do pracy sezonowej itp.)
Można mieć w życiu niefarta i od razu po za kupie wracając do domu najzwyczajniej rozbić auto i jeśli będzie miało ważne badanie techniczne na dość krótki okres czasu to cyrk będzie podobny.Rozbity nie dostanie badania a bez badania nie przerejestrujesz go na siebie.Jeśli z naprawą nie zmieścisz się w czasie ( nietypowy wóz lub taki do którego części trzeba sprowadzić zza oceanu) to nałożą karę finansową ( taki absurd im wyszedł).
Wystarczy by właściciel zakupionego pojazdu rozchorował się,zawał,wylew,złamał kończynę,wymagał dłuższego pobytu w szpitalu to fizycznie nie jest w stanie zmieścić się w nałożonym rygorze czasowym konieczności przerejestrowywania.
Przykładami można zasypać tylko ci którzy wymyślili tą bzdurę oderwani są od rzeczywistości.Dla nich wszystko jest proste tylko życie to szybko weryfikuje.Szkoda tylko że nie ich kosztem.
 

Tagi wątku: