Witam wszystkich bardzo serdecznie

Z góry przepraszam jeżeli ponowiłam post, ale szukałam na forum i nic nie znalazłam...

, albo po prostu tak "szukałam"

Mam wrażenie, że w moim pasku kończy się dumasa. Co prawda nie ma jeszcze tych charakterystycznych objawów typu: metaliczne dźwięki przy odpalaniu i gaszeniu, nie telepie nim jedyne co słyszę to głośne stukanie zaraz przy odpaleniu "na zimnym" silniku (zrobiłam z tym objawem już ok 40000 tyś km

). Po rozgrzaniu wszystko cichnie i chodzi jak benzynka

Ostatnio zauważyłam, że dojeżdżając do skrzyżowania (zmniejszając prędkość) lekko trzęsie samochodem, po przyśpieszeniu "telepaczka" znika. Dzieje się to bardzo sporadycznie,no ale jednak się dzieje...
Byłam u mechanika z zapytaniem czy może już czas wymienić dwumasę?! Chłopaki na warsztacie powiedzieli, ze na razie mogę jeździć bo nic szczególnego się nie dzieje, twierdzą też, że jeżeli padnie całkowicie to nie ma żadnych konsekwencji dla silnika czy skrzyni i teraz
Moje pytanie do tych bardziej doświadczonych
Jakie konsekwencje niesie za sobą jazda z padającą dwumasą ?
Czy jak już całkowicie padnie, to może coś uszkodzić ?
Będę wdzięczna za każda odpowiedź, pozdrawiam
