Autor Wątek: USZKODZONY ZDERZAK - wymiana czy klejenie?  (Przeczytany 3414 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Endriu

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 80
  • Pomógł: 14
  • VW: Tiguan I
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Napęd: 4x4
  • Rej: DZG
USZKODZONY ZDERZAK - wymiana czy klejenie?
« dnia: 11 - Czerwca - 2020 - 20:58:09 »
Witam.
Kupiłem autko z uszkodzonym tylnym zderzakiem.
Czy ktoś z forumowiczów ma doświadczenie w tym zakresie tzn. czy to się da skleić/pospawać czy też wymieniać.
A jeśli wymieniać to trzeba cały zderzak czy można tylko tę plastikową część i jak ją ewentualnie nazwać w wyszukiwarce?


 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #1 dnia: 11 - Czerwca - 2020 - 22:22:10 »
nie warto bawić się w prostowanie na ciepło, klejenie itp... taką czarną dokładkę dostaniesz za kwotę poniżej 100 zł
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #2 dnia: 11 - Czerwca - 2020 - 22:31:53 »
Wszystko zależy od chęci i zdolności manualnych.Wymienić na inny zawsze się zdąży .Jeśli dysponujesz opalarką i odrobiną chęci jak najbardziej zachęcałbym do próby naprawy. Wypadałoby tylko wyjąć odblask by nie ucierpiał przy zabawie.Pośpiech przy tego typu naprawie nie jest wskazany ogrzewanie musi być dość równomierne i na większym obszarze niż samo uszkodzenie (około 10-15 cm więcej od miejsca uszkodzenia). Po ukształtowaniu samo miejsce pęknięcia można podkleić od wewnątrz a na zewnątrz użyć szpachlówki do plastiku (najczęściej w czarnym kolorze). Przy ewentualnej różnicy w kolorystyce można przykryć całość lakierem na plastik i będzie jak nówka.
Można też podejść do tego w inny sposób i kupić uszkodzony zderzak wykorzystując z niego to co jest potrzebne do naprawy tego (całą dolną część). Czy wyjdzie tanie nie wiem ale roboty na pewno mniej.
 

Offline Endriu

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 80
  • Pomógł: 14
  • VW: Tiguan I
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Napęd: 4x4
  • Rej: DZG
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #3 dnia: 11 - Czerwca - 2020 - 22:32:48 »
I tak to się nazywa DOKŁADKA? Wpisałem w wyszukiwarkę ZDERZAK i bardzo często jeśli nie wszystkie są bez tych czerwonych odblasków. Demontują to do osobnej sprzedaży? Jak wpisałem odblaski zderzaka to pokazują się tylko czerwone a u mnie są jeszcze jakieś białe elementy.


@Gulasz - sam nie miałem zamiaru się za to zabierać tylko oddać do jakieś specjalisty. Odblaski są częściowo popękane a białego światełka nie ma wogóle.
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #4 dnia: 11 - Czerwca - 2020 - 22:39:02 »
To jest zwykła czarna nielakierowana dokładka zderzaka, nie warto bawić się w naprawy
 
Odblaski można wyjąć
 
Tutaj masz dokładkę ale z PDC a ty chyba nie masz PDC (podsyłam jako przykład) https://allegro.pl/oferta/zderzak-tiguan-tylni-przedlift-9324865636
 
Nowa, wpisz 5N0807521  http://czesci.benepol.pl/sklep

 
Podziękował: Endriu

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #5 dnia: 11 - Czerwca - 2020 - 23:22:13 »
sam nie miałem zamiaru się za to zabierać tylko oddać do jakieś specjalisty
Przy takiej opcji to nie ma sensu dopytywać co z tym zrobić.Jedziesz do specjalisty ,płacisz i odbierasz wóz z ładnym zderzakiem. Niech specjalista kombinuje co z tym zrobić  by właściciel był zadowolony z efektu końcowego.
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #6 dnia: 11 - Czerwca - 2020 - 23:33:48 »
Gdyby było tylko wgniecenie to można by rozważyć prostowanie na ciepło ale wg mnie to pęknięcie go dyskwalifikuje chyba że wyprostować doraźnie do momentu kupna dobrego używanego egzemplarza ale czy warto dwa razy się za to zabierać?
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #7 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 00:00:29 »
wg mnie to pęknięcie go dyskwalifikuje
Jestem przeciwnego zdania tak jak większość osób które kiedyś naprawiały podobne uszkodzenia samodzielnie. Nie można też zapominać że istnieją na rynku zakłady specjalizujące się w tego typu naprawach z nie małym zapleczem sprzętowym specjalnie stworzonym w tym celu . Jako że istnieją można założyć że jest popyt/zapotrzebowanie na takie usługi.
Pewnie że można kupić nowy czy używany.Nawet znajdzie się taki w atrakcyjnej cenie i fajnie jak będzie w niedalekiej odległości (jak ma się go czym przywieźć ). Jak ktoś próbował kiedyś kupić zderzak z drugiego końca polski to wie że nie wyjdzie już tak różowo ( a z pewnością nie zakończy się na przykładowej stówce).Doliczyć do tego wymianę (jak chce się to zlecić komuś) i w efekcie naprawa tego co jest uszkodzony wcale nie jest złym pomysłem.Wcale nie powiedziane że wyjdzie drożej jak inny używany nie wspominając o nowym.
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #8 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 00:12:24 »
Zbyt ładne auto żeby je kaleczyć, starego szrota można łatać. Cena usługi klejenia nie będzie tańsza od wymiany. Każdy robi po swojemu, ja bym kupił dokładkę i wymienił
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #9 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 07:11:05 »
Cena usługi klejenia nie będzie tańsza od wymiany.
By to zweryfikować wystarczy poczekać na informację od autora tematu w jakiej kwocie zakończy się naprawa/wymiana w zależności jaką wersję naprawy wybierze.O ile zechce się podzielić taką informacją. Naprawiając zderzak we własnym zakresie (czego autor nie ma zamiaru robić) powinien zmieścić się w kwocie 50 max 70 zł ( to tak dla osób których może ciekawić jak wyglądają koszta przy samodzielnej naprawie takiego uszkodzenia). 
 

Offline Endriu

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 80
  • Pomógł: 14
  • VW: Tiguan I
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Napęd: 4x4
  • Rej: DZG
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #10 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 16:02:26 »
Generalnie nie wykluczam żadnej opcji. Na szybko szukana używka to 100 zł plus co najmniej drugie tyle za przesyłkę. Poszukam , może mam w okolicy magika od takiej roboty. Generalnie to mi szkoda tego plastiku bo jest w bardzo ładnym stanie (prócz tego uszkodzenia) a nie chcę też wsadzać byle czego (opcja kupna nowego na razie nie wchodzi w grę bo drogo :-)  )
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #11 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 16:20:56 »
Popytaj na lokalnych szortach. Do prostowania i klejenia lepiej samemu zdjąć zderzak i dostarczyć do fachowca, będzie taniej.

Ps.  Ja bym dał dokładkę R-line z dyfuzorem :)
 

Offline Endriu

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 80
  • Pomógł: 14
  • VW: Tiguan I
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Napęd: 4x4
  • Rej: DZG
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #12 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 16:27:37 »
A będzie pasowała?
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #13 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 16:37:19 »
A będzie pasowała?
W chili wolnej sprawdzę w ETKA czy sama dokładka pasuje, czy górna część zderzaka jest taka sama.

Ps.

Kolega przerabiał swojego Tiga I z wersji zwykłej do R-lina i to poliftowej, ale wówczas trzeba wymienić tylne i przednie lampy od polifta
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #14 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 21:35:24 »
Do prostowania i klejenia lepiej samemu zdjąć zderzak i dostarczyć do fachowca, będzie taniej.
Jeśli zderzak do naprawy zamocowany jest na aucie korzystniej wpływa to na utrzymanie całego kształtu podczas naprawy (wygodniej ,prościej i pewniej że po prostowaniu będzie pasował) .Przy wersji zdejmowania oprócz możliwości uszkodzenia wszelkiego rodzaju spinek,zapinek i tego typu podobnych drobiazgów zawsze jest większe ryzyko podrapania lakieru samego zderzaka czy nawet elementów karoserii. Do montażu czy demontażu zderzaka warto zaopatrzyć się w dodatkową parę rąk.Czyli dodatkowe koszta " browarka " za fatygę dla kumpla/znajomego. Transportowanie do fachowca zderzaka luzem też naraża na dodatkowe ryzyko uszkodzeń nie wspominając o ewentualnym nie farcie związanych z kontrolą drogową (jazdą pojazdem ze zdjętym zderzakiem).No chyba że innym transportem (czyli kolejny "browarek" za fatygę w najlepszym wypadku).
Jeśli naprawa miała by się wiązać ze zmianą dokładki z innego modelu (taką która bardziej się podoba), która poprawia wizualnie całość to jest w tym jakiś sens i koszta spadają w takiej sytuacji na drugi plan.   
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #15 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 21:53:02 »
Jeśli zderzak do naprawy zamocowany jest na aucie korzystniej wpływa to na utrzymanie całego kształtu podczas naprawy (wygodniej ,prościej i pewniej że po prostowaniu będzie pasował)
Nie przy takim uszkodzeniu i w tym miejscu, nie ma szans aby prostowanie tego wgięcia w tym miejscu spowodowało odkształcenie zderzaka. Kiedyś prostowalem podobne wygięcie przy zdjętym zderzaku
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #16 dnia: 12 - Czerwca - 2020 - 23:11:14 »
Wypada rozwinąć nie co temat może nie dla samego autora tematu ( z deklarowanego powodu) jak dla osób które kiedyś będą chciały samodzielnie usunąć podobną usterkę.Jeśli zderzak składa się z kilku kawałków tak jak w tym wypadku wygodnie jest ogrzewać go celem wyprostowania w całości (jak najmniej rozkładać /rozbierać).Górna część tak jak w tym wypadku będzie utrzymywać orginalny kształt dolnej części ( kształt w miejscu łączenia obu elementów) .Jeśli rozłożymy zderzak na poszczególne elementy i jeden z nich będziemy prostować/ogrzewać do plastyczności może rozjechać się nam kształt łączenia. W efekcie nawet po wizualnej ocenie że mamy wyprostowany dolny element przy próbie złożenia go z górnym może być problem z idealnym kształtem w miejscu łączenia.Jeśli ingerencja wymaga dość dużego obszaru podgrzania dość duża część będzie mocno plastyczna i od ułożenia zderzaka luzem będzie zależeć kształt po jego ostudzeniu. Do wszystkiego dochodzi jeszcze taki drobiazg jak praca nad uformowaniem całości. Najczęściej każdy z nas posiada dwie ręce i fizycznie przy takiej "dłubanince" jedna zajęta jest przez opalarkę drugą próbujemy uformować/wypychać wgniotę a trzecią i czwartą wypadałoby trzymać zderzak by nam się nie przemieszczał jak będzie nad nim walka. Czyli dodatkowy "browarek" za parę rąk przy zabawie lub budujemy konstrukcję utrzymującą zderzak nieruchomo (czyli jakieś mocowanie imitujące jakby wisiał na aucie)
Jeśli zderzak zamontowany mamy w całości na aucie nic nam nie ucieka (nic nie musimy budować ,jedna część mimo podgrzewania większej powierzchni jest cały czas dopasowana do drugiej i mamy pewność że zostanie spasowana (jak ostygnie),mamy pogląd tego co robimy w naturalnym zamocowaniu, widzimy na bieżąco efekt pracy oraz to jak to będzie wyglądało po zabawie.
Jednym słowem prościej ,łatwiej ,szybciej,z mniejszym ryzykiem uszkodzenia elementów czy lakieru. Do ewentualnego podklejenia wystarczy poluzowane z jednej strony czy dołu by dostać się do danego miejsca ręką. W taki sposób nałożenie usztywnienia/klejenia nie będzie poddawane naprężeniom ( przy zderzaku położonym luzem ciężko jest utrafić by nie był skręcony w którąś stronę). Przy konieczności nałożenia na plastik szpachlówki wygodnie jest ją obrabiać jak element nie ucieka z pod papieru.Podobnie jak z innymi elementami karoserii przy których wszystkie prace wykończeniowe robi założone skręcone na gotowo. Przy robieniu prac wykończeniowych każdego elementu z osobna raczej ciężko by wszystko do siebie pasowało podczas składania. Ze zderzakiem składającym się z kilku części jest podobnie. Naturalnie że podczas naprawy można wszystko składać i rozkładać kilkukrotnie sprawdzając czy wszystko będzie pasowało do siebie (tylko po co ?) 
Należy też wspomnieć że obecnie stosowane lakiery to nie to co było kiedyś i samo zdjęcie zderzaka w całości (z lakierowaną częścią ) niesie za sobą dość duże ryzyko uszkodzenia go (spękanie powłoki czy odprysk) na skutek zbyt dużego przegięcia/zgięcia które dość często towarzyszy przy montażu czy demontażu. Obecne powłoki są bardziej żeby na nie patrzeć nie dotykać.   
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #17 dnia: 13 - Czerwca - 2020 - 00:39:41 »
Przecież to oczywiste że do prostowania musimy i tak zdjąć cały zderzak i dać fachurze, po co mamy go rozpoławiać i przysparzać sobie niepotrzebnej roboty. Ściągałem zderzak w Tigu i wiem że łatwiej zdjąć go w całości niż odczepić samą dokładkę.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #18 dnia: 13 - Czerwca - 2020 - 08:43:12 »
Przecież to oczywiste że do prostowania musimy i tak zdjąć cały zderzak i dać fachurze
No właśnie że nie koniecznie. Starałem się to wytłumaczyć w poprzedniej wypowiedzi dość obszernie. Widocznie za mało. Może bardziej obrazowo będzie jak porównam taki zderzak do innego elementu karoserii. Jedno i drugie polega na przywróceniu kształtu tylko za pomocą innych narzędzi. Do prostowania błotnika ,maski ,klapy itd najczęściej też nie demontuje się elementów i przywrócenie kształtu dokonuje się na aucie. Zderzak jest również takim samym elementem i jeśli nie ma konieczności lepiej jest go prostować na aucie. Naturalnie wszystko zależy od stopnia uszkodzenia jak i miejsca. W wypadku takiego jak widoczne jest na fotce tego tematu można przywrócić kształt zderzaka bez demontażu. Jak zawsze, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę i w warsztacie nawet do mniejszych uszkodzeń rozbiorą ile się da by robota wyglądała na poważną i kwota za nią była adekwatna do całego zakresu walki. Klient płaci za lenistwo mechanika któremu nie chce się po gimnastykować,po kombinować który dla własnej wygody rozbierze zdecydowanie więcej niż jest potrzebne.
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #19 dnia: 13 - Czerwca - 2020 - 10:13:00 »
Ty jak zwykle z tymi swoimi tyradami
 

Offline Endriu

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 80
  • Pomógł: 14
  • VW: Tiguan I
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Napęd: 4x4
  • Rej: DZG
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #20 dnia: 15 - Czerwca - 2020 - 21:33:15 »
Nie będzie naprawy.
Byłem u kolegi, który się tym trochę parał i powiedział, że owszem można to zrobić, siatka, szpachla, malowanie ale szkoda czasu przy cenie ok. 200 stów za używkę z przesyłką.
Tak, że będzie wymiana.
Dzięki za zainteresowanie tematem.
 

Offline doggie

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 5568
  • Pomógł: 1009
  • Marka: Cupra
  • Model: Formentor
  • Wersja: Sport
  • Silnik: 1.5 TSI
  • Kod: DPCA
  • Moc: 175 KM
  • Skrzynia: DSG-7
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
 
Podziękował: Endriu

Offline Endriu

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 80
  • Pomógł: 14
  • VW: Tiguan I
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CBAB
  • Moc: 140 KM
  • Napęd: 4x4
  • Rej: DZG
Odp: Uszkodzony zderzak - wymiana czy klejenie?
« Odpowiedź #22 dnia: 01 - Lipca - 2020 - 20:40:20 »
Jeszcze kilka chwil, dokładka kupiona.
Czekam na czujniki parkowania bo przy okazji sobie sprawię i czas kolegi, który mi pomoże :)


Dodano: 24 - Lipiec - 2020 - 20:52:32

I zrobione. Wstawiona ,,używka" za 100 zł. Dosłownie, bo trafiła się opcja dostawy gratis. W temacie o czujnikach cofania napisałem jak poradzono sobie aby wpasować nieoryginalne czujniki w oryginalne otwory bez oryginalnych mocowań.
 
Podziękował: doggie

Tagi wątku: