Witam,
Posiadam VW Polo Classic 97. Dzisiaj postanowił nie odpalić. Po włożeniu kluczyka do stacyjki przy próbie odpalenia zapaliły się wszystkie kontrolki, zegary (na pewno ten od paliwa, pozostałe nie jestem pewien ale chyba też) poszedł do końca i wrócił do zera. Auto nawet nie próbowało odpalić, zero reakcji ze strony zapłonu. Zegar czasu zresetowany, licznik kilometrów (trip) również. Po tym wszystkim zapaliły się światła awaryjne, które migają przez jakiś czas (30 sek. może dłużej) przestają na 10, 15 sek i znowu migają. Na kable i popych nie odpala. Cały czas zero reakcji ze strony zapłonu. Radio grało ale do pewnego czasu, mianowicie do odłączenia akumulatora na dłuższą chwilę. Ktoś się spotkał z taką sytuacją? Czy to immobilizer? Dodam tylko, że wcześniej nie miałem żadnych problemów z odpalaniem. Auto stało w deszczu przez parę godzin, była burza. Może coś zalała woda? Będę wdzięczny za podpowiedzi.
Pozdro!