Cześć, problem z "gumowatym" pedałem hamulca i słabą skutecznością hamowania, rozwiązany definitywnie

Wczoraj, wymieniłem stare zwichrowane tarcze i tragicznie zużyte klocki hamulcowe na nowy komplet z firmy Textar (260+145=405 zł).
Stare tarcze miały 23-24 mm grubości a klocki 12-13 mm (nowe tarcze 25 mm a klocki 21 mm)

Przed wymianą tarcz i klocków, rozebrałem całe zaciski, wyczyściłem prowadnice strzemion i tłoczki cylinderka a następnie oczyszczone powierzchnie, nasmarowałem odpornym na wysokie temperatury smarem do hamulców.
Po wymianie pierwszego kompletu na przednim lewym kole (od kierowcy), odpowietrzyłem zacisk na włączonym silniku, następnie po wymianie drugiego kompletu zrobiłem, to samo z prawej strony. Co ciekawe, za pierwszym razem z lewego zacisku poleciało parę małych pęcherzyków powietrza a z obydwóch zacisków leciał bardzo ciemny (brudny) płyn, i to pomimo tego, że niedawno (3-4 tyg. temu) odpowietrzałem cały układ i poszło na tą czynność 0,5 litra płynu hamulcowego firmy TRW (3-lata wcześniej, wymieniałem cały stary płyn na nowy).
Najbardziej prawdopodobną przyczyną słabych hamulców, były mocno zużyte, zwichrowane tarcze i klocki hamulcowe w tragicznym stanie. Co "gumowatego" pedału hamulca nie jestem w 100% pewny ale wpływ na to mogły mieć i krzywe tarcze i zapowietrzone jeszcze przednie zaciski.
Teraz hamulce nareszcie są normalne i zaczynają pracować już na początku wciskania pedału hamulca a sama skuteczność odczuwalnie jest dużo lepsza.
Na razie przez 200-300 km spokojna jazda, bez ostrych prób hamowania - nowe klocki muszą dotrzeć się i ułożyć do nowych tarcz.
Szkoda że nie zostawiłeś ich, jak byłeś u mnie we wsi. Przetoczyłbym ci je 
Stare tarcze nie były fabrycznymi z pierwszego montażu (brak jakichkolwiek oznaczeń), i oceniając wizualnie ich stan, nigdy bym ich już nie przetaczał. Ale dzięki za chęci