5. W miarę panujących warunków pogodowych i możliwości, w czasie postoju wyłączam silnik.
Jak dla mnie jest to trochę na wyrost, wprawdzie producenci stosują system srart-stop ale oni walczą o każda kropelkę paliwa co ma się przekładac w mniejszą emisje spalin i dążenie do wyższaj normy ale strata energii z akumulatora potem musi być uzupełniona intensywniajaszą pracą alternatora który obciąża silnik a tym samym zwiększa zużycie paliwa. Szybsze zużycie akumulatora i rozrusznika też nie jest ekonomiczne, nie wydasz na paliwo to na drogi akumulator i serwis, uważam też że taka przerywana prca a tym samym przerywane smarowanie nie jest zdrowe dla silnika.
Producenci nie przewidują w aktualnie produkowanych autach przebiegów "starych Mercedesów" bo to dla nich nie ekonomiczne u nas w Polsce auto z przebiegiem 200 000 km dostaje drugą szansę na życie - w Niemczech to już zużyte.
Myśląc o zmianie auta chciałem mieć auto z systemem start-stop ale ze względów że w takim aucie poczyniomo drobne usprawnienia zmniejszające zużycie paliwa, między innymi technologia BlueMotion przewiduje skrzynie biegów o dłuższych przełożeniach niż wersje zwykłe jednak powiedziałem sobie że system start-stop zostanie wyłączony.
Ja zawsze po zmianioe oleju odnoszę wrażenie że silnik lżej i ciszej pracuje a to zapewne przekłada się na mniejsze zużycie paliwa.
Do oleju dodaję dodatek dwusiarczku molibdenu który to jest bardzo śliski i obniża w silniku opory tarcia (koszt 10 zł do wymiany oleju to żadne koszty).
W oponki dmucham o ok. 0,3 atm więcej niż przewidziane i rzeczywiście autko lżej się toczy (o kontroli ciśnienia nie wspominam bo to zbyt oczywiste).
Przede wszystkim to przewidywalna jazda, spokojne operowanie gazem oraz dbanie o stan techniczny auta czyli między innymi zbieżnośc kół która to niewłaściwa może sporo pochłonąć energii w formie paliwa.
Zdarza się że robię trasę ponad 1100 km z Niemiec a auto jest mocno załadowane to wtedy wyniki spalania spadają do rewelacyjnych wartości gdyż wykorzystuję masę i widząc podjazd pod górkę w miarę łagodnie rozpędzam auto by siłą rozpędu i masy wdrapać się na górkę, często mi sie udaje wdrapać na zmniejszonym gazie a czasem przed szczytem bez. Nie jest to mój wymysł bo tak jezdżą kierowcy ciężarówek.
Radziłbym też umiarkowanie kożystać z tempomatu gdyż z górki będzie hamował a pod górkę cisnął gazem, tempomat jest dobry ale na równym terenie.
Dodam jeszcze że silnik najbardziej ekonomiczny jest gdy jego obroty utrzymują się w dolnej granicy zakresu największego momentu obrotowego.
VWFan