"Dzięki" UE lakiery są teraz robione z gównolitu. Dlatego pierwsze, co zrobię po odbiorze mojej Polówki, to zabezpieczę lakier. W planach mam porządne detailingowe mycie, polerka ewentualnych rys powstałych w transporcie i nałożenie dobrego twardego wosku. Wosk przynajmniej dwa razy do roku, w międzyczasie mycie na myjni bezdotykowej bez agresywnej chemii. Jeśli lakier jest dobrze przygotowany, to czasem wystarczy nawet tylko spłukać miękką wodą.