Cześć, trochę to trwało ale wcześniej nie potrzebowałem tej piły a 2-lata temu poradziłem sobie nożycami.
Ale tego lata przyszła potrzeba wyrwania i pocięcia starych 20-letnich tui, więc wziąłem się ponownie za naprawę i udało się - piła działa

Rozpocząłem od całkowitego "rozbebeszenia" piły i od razu znalazłem przyczynę

Okazało się, że jeden z kabelków drugiego włącznika, spadł z konektora i to było przyczyną porażki po wyminie włącznika głównego.
Żeby sytuacja się nie powtórzyła, zmostkowałem włącznik na kabelkach - samochodowym bezpiecznikiem 30A.

Zanim złożyłem piłę do "kupy", sprawdziłem czy działa i wyczyściłem cały środek (włącznie z silnikiem i sprawdzeniem szczotek).
Po czyszczeniu ręcznym (szczotka druciana, szczotka zwykła), wszystko obwicie spryskałem sprayem do hamulców a po wyschnięciu, całą elektrykę potraktowałem środkiem typu "kontakspray".

Po złożeniu i pierwszym uruchomieniu, piła przez 10-20s lekko przydymiła ale później, zaczęła już działać bez problemu
