Autor Wątek: SPRZĘGŁO - diagnostyka, wymiana  (Przeczytany 4791 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline efurion

  • :: StartLine
  • Wiadomości: 2
  • VW: Golf V
  • Silnik: 1.9 TDI
  • Kod: BKC
  • Napęd: FWD
SPRZĘGŁO - diagnostyka, wymiana
« dnia: 27 - Czerwca - 2018 - 19:57:07 »
Witam,

może mógłby ktoś pomóc mi w określeniu problemu. Kupiłem w zesżłym miesiącu Golfa V 1.9 TDI 105 KM, wszystko na początku było w porządku jednak od niedawna słychać dziwne metaliczne zgrzyty, które po wciśnięciu sprzęgła ustają. Czy to koło dwumasowe czy raczej jakieś łożysko ? Dodam, że przy zmianie biegu na wsteczny słychać czasami zgrzyt ze skrzyni (przy wciśniętym do końca sprzęgle) oraz czasami dziwnie (trochę oporowo) wskakuje 3 bieg. Załączam filmik :

Z góry dzięki !  :vwclubpolska:
 

Offline AsiaPW1010

  • :: StartLine
  • Wiadomości: 2
  • VW: Golf V
  • Silnik: 1.9 TDI
  • Napęd: FWD
  • Rej: FSD
SPRZĘGŁO
« Odpowiedź #1 dnia: 10 - Sierpnia - 2018 - 09:53:42 »
Golf V 1.9 TDI 2008 r.
Jak w temacie - nie mogę wrzucić żadnego biegu jak silnik jest włączony. Zdarzyło mi się to pierwszy raz, wcześniej żadnego problemu ze sprzęgłem, skrzynią nie było. Sprzęgło odbija prawidłowo, natomiast żaden bieg nie chce się wbić. Zgrzyty są tylko przy próbie wbicia wstecznego, przy pozostałych biegach tylko opór. Gdy silnik jest wyłączony każdy bieg wskakuje. Przy próbie odpalenia auta na 1, bieg wyskoczył, natomiast na wstecznym wyraźnie inny odgłos silnika. Problem w tym, że jestem za granicą wiele warsztatów jest zamkniętych ze względu na wakacje, przed wyjazdem samochód był sprawdzany w Polsce przez mechanika ponoć wszystko ok. Czy może to być coś poważnego, czy jakaś błachostka?
 

guest814

  • Gość
Odp: Nie wskakuje żaden bieg
« Odpowiedź #2 dnia: 10 - Sierpnia - 2018 - 10:08:41 »
Witam prawdopodobnie skończyło się sprzęgło sam objaw że na zgaszonym silniku biegi wchodzą a na odpalonym już nie wskazuje na konieczność wymiany sprzęgła.
 
Podziękował: AsiaPW1010

Offline AsiaPW1010

  • :: StartLine
  • Wiadomości: 2
  • VW: Golf V
  • Silnik: 1.9 TDI
  • Napęd: FWD
  • Rej: FSD
Odp: Nie wskakuje żaden bieg
« Odpowiedź #3 dnia: 10 - Sierpnia - 2018 - 10:11:46 »
Czy wie Pan jaki to jest koszt przewidywalnie? Czas naprawy?
 

guest814

  • Gość
Odp: Nie wskakuje żaden bieg
« Odpowiedź #4 dnia: 10 - Sierpnia - 2018 - 10:17:28 »
Co do kosztów trudno powiedzieć tym bardziej za granicą nie mam pojęcia ile kosztuje tam zestaw sprzęgła plus robocizna  do Pani auta jeśli chodzi o wymianę to max. 2 dni powinno to zająć  ogarnietemu mechanikowi.
 
Podziękował: AsiaPW1010

Offline Dawidos84

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 6
  • Pomógł: 1
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: AZV
  • Napęd: FWD
  • Rej: SC
Odp: SPRZĘGŁO
« Odpowiedź #5 dnia: 16 - Lipca - 2019 - 22:34:29 »
Witam wszystkich. Temat dość dawno poruszany, ale może odświeżę wątek. W ostatnim czasie w moim golfie V 2.0 TDI także odczuwam problemy z ruszaniem. Auto zaczyna szarpać, a sam pedał jest twardszy niż kiedyś. Biegi nie chodzą płynnie. Z powyższych wpisów wynika, że czeka mnie wymiana sprzęgła. Czy może ktoś w ostatnim czasie wymieniał sprzęgło? Czy ma znaczenie na jakie zostanie zmienione (marka)? Jakie są koszty samej robocizny?
 

Offline VWFan

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 108
  • Pomógł: 20
  • VW: Caddy IV
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CFHC
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: LUB
Odp: SPRZĘGŁO
« Odpowiedź #6 dnia: 17 - Lipca - 2019 - 04:36:17 »
Czy może ktoś w ostatnim czasie wymieniał sprzęgło? Czy ma znaczenie na jakie zostanie zmienione (marka)? Jakie są koszty samej robocizny?
Wymieniałem rok temu sprzęgło w trochę innym silniku (1,9 TDI, 110 KM, KOD AHF) niż Twój ale wszystko jest podobnie więc odpowiem na ile jestem w stanie:
jako że od szkoły podstawowej mechanika to moje hobby, pracowałem też przez 2,5 roku jako mechanik samochodów osobowych, wszystkie naprawy mechaniczne wykonuję samodzielnie a to dlatego że mam przekonanie iż żaden mechanik nie zrobi tego lepiej i dokładniej niż ja.

Sprzęgło wymianiałem w 20 letnim aucie przy przebiegu 331197 km (przebieg oryginalny, stare sprzęgło fabryczne) i nawet przez myśl mi nie przeszło by zastosować jakieś tanie badziewie a szczególnie jednomasowe.
Nie pamiętam jakie fabryczne było zamontowane ale osobiście wybrałem SACHS-a kupione na Alledrogo za ok. 1080 zł z przesyłką, w skład wchodziło koło dwumasowe + tarcza sprzęgła oraz łożysko oporowe.
Wyciągnąłem skrzynię, zdemontowałem sprzęgło wraz z kołem zamachowym, wymyłem wewnatrz obudowę skrzyni w której "kręci" się sprzęgło i wszystko sterylnie złożyłem. Nie można zapomnieć o naniesieniu na wielowpust/wieloklin wystający ze skrzyni specjalnego smaru znajdującego się w zestawie ze sprzęgłem oraz nasmarowaniu łapy wysprzęglającej w miejscy styku z łozyskiem oporowym i bolcem wysprzęglnika hydraulicznego.
Przy wymianie kompletnego sprzęgła (tylko taka opcja jest właściwa) warto sprawdzić uszczelniacz wału silnika, przy najmniejszym zaoliwieniu ten uszczelniacz kwalifikuje się do wymiany, warto go też wymienić gdy nie ma oznak "roszenia" tak profilaktycznie bo gdy za np. 50 000 km zaczną się wycieki to robota będzie ta sama a nawet większa gdyż sprzęgło zakupione jako nowe jest już zmontowane a tarcza wycentrowana, przy ponownej rozbiórce trzeba rozbierać sprzęgło a potem centrować tarczę. By je zamontować na wale należy przykręcić 5 lub 6 śrub a przy ponownej rozbiórce by dostać się do uszczelniacza pracy jest więcej.

Ja zalecam stosować tylko markowe sprzęgła: SACHS, LUK, VALEO,  mechanik powinien wiedzieć które zastosować. Odradzam zamiast sprzęgła dwumasowego stosowania jednomasowego gdyż sprzęgło dwumasowe łagodzi drgania pochodzące z silnika i jest tym sposobem "zdrowsze" dla skrzyni biegów, drgania z silnika przy zastosowaniu sprzęgła jednomasowego potrafią przenosić się na nadwozie, tego chyba nie chcemy.

Podsumowując:
sprzęgło kompletne dobieramy najczęściej po KODzie silnika - cena kompletu 1100 - 1400 zł, jakość ma tu duże znaczenie bo oszczedności rzedu np. 300 zł stracimy przy następnej przedwczesnej wymianie za np. 2 - 4 lata
Warto wymienić uszczelniacz wału - koszt ok. 100 - 150 zł (omijać tanie zamienniki za np. 30 zł)
Robocizna w warsztacie - 300 - 400 zł
Czas wymiany w warsztacie 4 - 9 godzin, w domowych warunkach wszystko zależne od posiadania narzędzi i pomocy drugiej osoby 1 - 1,5 dnia

Warto to zrobić bardzo solidnie lub u solidnego mechanika bo jest to wymiana "na lata" lub do końca życia auta - nie mam tu na myśli przypadków tych co potrafią szybko "zarżnąć" sprzęgło nieumiejętnym obchodzeniem się z nim lub "rajdowym" użytkowaniem.

Dodam jeszcze że lekkie stuknie dwumasy było słyszalne od początku zakupu auta czyli przez ostatnie około 95 000 km.

VWFan
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: SPRZĘGŁO
« Odpowiedź #7 dnia: 17 - Lipca - 2019 - 07:11:54 »
Jestem trochę odmiennego zdania niż przedmówca .Jeśli ktoś stoi przed dylematem konieczności wyboru powinien kierować się zdrowym rozsądkiem .A wybór części (markowe czy podróbki ) dopasować do ogólnej kondycji auta jak i okresu w jakim zamierzamy eksplatować auto .Przedmówca nie ma złego podejścia lecz jest ono mocno na wyrost .Ma furę 20-to letnią z przebiegiem około 300 tyś i założył sprzęgło na drugie tyle .Czy 40-to letni wóz z przebiegiem 600 tyś będzie ok.Czy nadal będzie użytkowany ?
Mógł założyć najtańszą podróbkę czy zmienić na sztywne koło (tnąc koszta wymiany dość znacznie ) a i tak sprzęgła wystarczyłoby do zajechania budy .Przy ewentualnej odsprzedaży nikt nie dopłaci mu do wartości auta ze względu na to że założył markowe sprzęgło .Przy opcji zezłomowania (liczą od wagi pojazdu ) też będzie to bez znaczenia.
Jedynym plusem jest samopoczucie właściciela pojazdu że ma nowe, markowe ,drogie sprzęgło .
 

Offline VWFan

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 108
  • Pomógł: 20
  • VW: Caddy IV
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CFHC
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: LUB
Odp: SPRZĘGŁO
« Odpowiedź #8 dnia: 17 - Lipca - 2019 - 12:14:17 »
Mógł założyć najtańszą podróbkę czy zmienić na sztywne koło (tnąc koszta wymiany dość znacznie )
"Tanie mięso jedzą psy i to te bardzo wygłodniałe" - jest takie powiedzenie i sprawdza się doskonale.

Nigdy nie kupuję najtańszych rzeczy bo to są pieniądze wyrzucone w błoto, na początku zabawy z mechaniką kupowałem tanie narzędzia "zabawki" zakładając że nie będę ich używał codziennie i co, z kluczy nasadowych zrobiły się "tulipany" śruby pozostały nadal nie odkręcone a ja musiałem zrobić ponowny zakup nowych droższych kluczy.
Kupowanie tanich zamienników to oszukiwanie samego siebie i ryzyko ponownych ale tym razem nowych wyższych kosztów, to nie jedynie "samopoczucie właściciela pojazdu" ale bezpieczeństwo, oszczędnośc kasy i czasu.

Mam kolegę który ładnych parę lat temu wymieniał w swoim aucie sprzęgło, w ciągu 2 lat robił to trzykrotnie bo ciągle coś "cykało", usterka ustąpiła po zamontowaniu markowego sprzęgła ale ile się przy tym napracował to sam tylko wie.
Dla ciekawości kiedyś sprawdzałem cenę lepszych sprzęgieł jednomasowych względem tych dwumasowych i "oszczędność" wyniosła ok. 300 zł ale  w gratisie przy takim zamienniku mamy zwiększone drgania przenoszone z silnika na auto, czy warto - napewno nie !
Markowe sprzęgło to gwarancja że nie rozleci się w środku trasy a wtedy wydamy 2 - 4 razy tyle co zaoszczędziliśmy kupując tani zamiennik nie licząc problemów i zmarnowanego czasu.
Często robię trasy ok. 1100 km w jedną stronę, holowanie z autostrady w Niemczech do najbliższego zjazdu (parkingu) w niedzielę kosztuje w ADAC ok. 100 € a samo holowanie nie kończy problemów.
Jak podają fachowcy sprzęgło dwumasowe niweluje "pulsację" silnika przenoszoną na skrzynię i nadwozie względem sprzęgła sztywnego zwiększając tym samym komfort jazdy autem i żywotność szczególnie skrzyni biegów.
Sprzęgło dwumasowe podnosi też krzywę momentu obrotowego w dolnym zakrecie obrotowym, jak dla mnie to dobry argument.
Można by powiedzieć że jeśli ktoś ma "zdrowy rozsądek" to codziennie powinien jeść chceb ze słoniną lub smalcem bo na tym też zaoszczędzi - zdrowy rozsądek to zamontować markową części i zapomnieć o awarii a nie ryzykować ponownym jej wystąpieniem.
Pamiętajmy że sprawnośc auta jest taka jak jego najsłabsza cześć.
Moje 21 letnie auto z przebiegiem obecnie 349 000 km jest sprawniejsze niż niejedno 10 letnie na tanich zamiennikach, jak wsiadam do auta to mam pewnośc że nie zapłacę w Niemczech za ponowną wymianę sprzęgła i nie dam zarobić ADAC.

Cyt. "Przy ewentualnej odsprzedaży nikt nie dopłaci mu do wartości auta ze względu na to że założył markowe sprzęgło" - taki "zdrowy rozsądek" sprawia że nigdy nie kupiłem i nie kupię w Polsce auta pomimo że w Polsce są tańsze niż w Niemczech. Tanie mięso .......... !

Ja potrzebuje auto sprawne na lata a nie z gwarancją do "stu dni" bo wtedy studnia jest zazwyczaj za bramą lub co najgorsze kończy się w Niemczech na autostradzie.
Zbyt dobrze znam ze słyszenia i rozmów z Niemcami ile tam kosztują naprawy dlatego wolę pożyczyć kasę (jeśli jej nie mam) i kupić drogie markowe sprzęgło dwumasowe.
W przeszłości już zdarzało się że naprawy auta robiłem za "ostatnią kasę" kupując dobre markowe części by raz na zawsze zapomnieć o awarii i z przestrzeni bardzo długiego czasu nigdy tego nie żałowałem że nie "ciąłem kosztów" kupując zamienniki.
Jeśli ktoś uważa że tylko tanie zamienniki bo nikt mu potem, przy sprzedaży, nie dopłaci to powinien kupić sobie Ładę, Żiguli, itp. bo jak wspomniałem sprawnośc auta jest taka jak jego najsłabsza część.
Kto lubi do domu wracać lawetą to proszę bardzo, mój zdrowy rozsądek sprawił że nigdy nie wracałem do domu na lawecie, z lawety będę korzystał w sobotę przywożąc z Niemiec nowsze auto a dlatego laweta że nie znam tego auta i wolę dołożyć te 400 - 600 zł niż ryzykować awarią w trasie a wtedy koszty poniósłbym sporo większe. Nie raz widywałem na autostradzie auta na poboczu z tablicami zjazdowymi i z włączonymi światłami awaryjnymi, postój auta poprzedzał trójkąt ostrzegawczy.

Pozdrawiam wszytkich pozbawionych "zdrowego rozsądku" typu "klient głupi i z jednomasą kupi".
Części kupujemy markowe, wtedy zapominamy o byłej awarii na bardzo długi czas !!!

Tak dla ciekawośći polecam obejrzeć filmik na YT auta sprowadzonego z Niemiec z przebiegiem 650 000 km (zamiarem kupującego było kupić z 900 000 km przebiegu, takowego z książką nie mógł w danej chwili znależć) ale z ksiązką serwisową i serwisowane na dobrych częściach, auto z deklarowanej fabrycznej mocy 110 KM na hamowni dało z siebie 113,7 KM
To auto serwisowane przez Polaka na tanich zamiennikach dawno by się rozleciało !

VWFan
 

Tagi wątku: