Żeby było śmieszniej zrobiłem dzisiaj mały test żeby zasymulować opisywaną przez Ciebie sytuację.
Zrobiłem wszystko, żeby skrzyni utrudnić życie - zaprojektowałem manewr tak, aby ją najbardziej ogłupić. Poniżej staram się podać wyjaśnienie, ale ponieważ dzieje się to dość szybko bez logowania tych rzeczy ciężko jest powiedzieć jaka była sekwencja wydarzeń. Zatem ten opis może nie mieć pełnego poparcia w rzeczywistości.
Jadę więc na 6 w równym tempie, zwalniam (wał nieparzystych biegów ma gotową 5 - obroty są za niskie jak na 7)
Błyskawicznie klikam dwa razy ‘-‘ (samo klikniecie powoduje zmianę na wyswietlaczu ale nie zmianę biegu, samą redukcję widać dopiero po zmianie obrotów) i od razu wciskam but w podłogę
Skrzynia chce redukować na 5 i 4, ponieważ 5 jest gotowa wybiera sekwencje 6>5>4 a nie zrzut o 2 (6>4),
Ponieważ w międzyczasie przekroczyłem kickdown i skrzynia stwierdza, ze wrzuci 2 (troche dłuższa chwila w stosunku do 4 ze względu na wyrównywanie obrotów), w międzyczasie kompletnie rozsprzęglając napęd na sekundę (gaz do dechy, obroty stoją, zero mocy) i zaczynajac rownolegle zmianę biegu na wale biegów nieparzystych z 5 na 3.
Za chwilę 2 została zasprzęglona, obroty wzrosły do max i pozostały takie do czasu jak była możliwa zmiana na 3 bieg (ochrona silnika). Trwało to chwilę i jak mniemam było to coś podobnego do tego co ty miałeś.
Myślę że i tak miałeś szczęście nie załapując się na tą sekundę bez mocy. Z racji że u mnie max moc jest rozłożona szerzej, cięzko mi było wygenerować sytuację z max obrotami (głównie łapałem się na sekundę).
Ponieważ temat jest ciekawy, postanowiłem zatem wrzucić parę rad i przemyśleń dla jeżdżących DSG. Czasy przełączania ciężko znaleźć w literaturze, te wymienione niżej zgadzają się w miarę z moją percepcją.
- bardzo ważne są nawyki nabyte na aucie z ręczną skrzynią, czasami te nawyki kolidują z budową skrzyni DSG i jej możliwościami, czasami pomagają
- skrzynię DSG możemy sobie wyobrazić jako dwie skrzynie manualne (jedna z biegami 1,3,5,7), druga (2,4,6,R)
- zmiana biegu w górę zajmuje mało czasu - (czas bez mocy to koło 8 milisekund, w praktyce wliczając zmianę obrotów silnika i ochronę napędu oraz fakt, że moc zwiększa się stopniowo można przyjąć 0,2 sek - w pewnym momencie instrukcje/specyfikacje do Gola GTI zostały zmienione i te milisekundy zostały zastąpione wyższą wartością 200ms), zakładam tutaj, że bieg jest gotowy
- przełączenie w dół jest dużo wolniejsze, trwa 0.6 sek gdyż wyrównanie obrotów trwa dłużej i to zakładając, że bieg jest gotowy. To jest czas porównywalny z normalnym kierowcą, zrzucanie z 6>2 to dla przykładu koło 0.9 sek a to już przeciętny kierowca zrobi szybciej
- jeśli zmienimy szybko dwa biegi w dół to dwie wewnętrzne skrzynie będą je zmieniać razem i załapiemy się na często przerażającą sekundę bez mocy
- przy przyśpieszaniu skrzynia przygotuje najczęściej bieg niższy na drugim wale, przy zwalnianiu lub jeździe ze stałą prędkością nwykle bieg wyższy (niech żyje eko)
Sposobów na poradzenie sobie z powyższym jest kilka:
- metoda dla nie wnikających to normalna jazda i kickdown kiedy chcemy mieć max przyśpieszenia, żadnych przygotowań, skrzynia zrzuci w możliwie jak najkrótszym czasie na najlepszy bieg do przyśpieszania, zwykle trwa to zauważalną chwilę więc warto antycypować i mieć świadomość, że moc nie przybywa od razu:P
- tryb S, będzie trzymał obroty w okolicach maksymalnych osiągów i będzie miał przygotowany niższy bieg, automatyczne wrzucanie wyższych biegów jest mniej agresywne i obroty trzymane są wyżej, silnik wyje przez dłuższy czas więc jest to irytujące rozwiązanie, z powodu dłuższych czasów redukcji skrzynie auta z grupy VAG są drażniące w trybie sport w stosunku do np. BMW ze stałymi czasami zmian biegów przez automat
- emulowanie trybu S ręcznie, wg. mnie tak jak S dla tych co im wyjący silnik nie przeszkadza, zaletą jest moc dostępna od ręki
- antycypacja i nie zrzucanie więcej niż jednego biegu na raz, mając na uwagę wspomniane 0.6 sek na redukcję o 1 w dół
- połączenie techniki antycypacji i zrzucania jednego biegu na raz podczas przyśpieszania, wg. mnie najlepsza metoda, gdyż odpowiednio mocno naciśnięty pedał przyspieszenia przygotowuje niższy bieg na drugim wale, więc kolejne redukcje zajmują minimum czasu. Odpowiednio wczesne stosowanie tej techniki zapewnia dość elastyczne/eleganckie wyprzedzanie. Ponieważ auto idzie do przodu dość żwawo, nie mam tendencji do naciskania gazu i przekraczania kickdownu.
- robienie powyższego z zastosowanie tylko pedału gazu bez redukcji łopatkami
Mimo wszystko wydaje mi się, że kickdown z wyprzedzeniem beż żadnych redukcji daje najkrótszy manewr. Sądzę też, że masz rację - jak zaczniesz manewr wcześniej przyśpieszając z pojedyńczymi redukcjami (uwzględniającymi budowę skrzyni) a być może nawet bez tego zdołasz zbudować większą prędkość. Zaletą benzyny w stosunku do diesla jest właśnie ten szerszy zakres mocy i brak bezsensownych autoredukcji przy kickdownie (spokojnie od ok 4000 do 6500. Daje to zakres 2500 obrotów w stosunku do 1400 o których piszesz. Te kilkaset obrotów niżej o których wspominasz też częściowo rozwiązało by temat.
Potestuj, może któraś z powyższych taktyk ci przypasuje przy wyprzedzaniu. Moim zdaniem mogą być lepsze, niż to co Ci się zdarzyło.
I na koniec:
DSG w środku (6 biegowa, widać ładnie 2 podwójne wały, wsteczny, wał wejściowy i dyferencjał).
Sporo rad jak unikać zdziwienia podczas jazdy z DSG.
http://forums.vwvortex.com/showthread.php?5989734-How-to-Play-The-DSG-Game-and-Win-DSG-Driving-Tips-and-Tricks