Panowie cieszę się że w temacie pojawiło się sporo różnych informacji a dyskusja tylko czasami odbiega od tematu cieknącej maglownicy. Zawsze warto wysłuchać każdej nawet skrajnej opinii i po przeanalizowaniu każdego za i przeciw, podjęciu dla siebie właściwej decyzji

Na tą chwilę rozważam 3-możliwe rozwiązania:
- zakup używanej maglownicy w bardzo dobrym stanie (z gwarancją tego stanu)
- zakup regenerowanej maglownicy w dobrym sprawdzonym zakładzie (z fakturą i gwarancją na co najmniej 1-rok)
- wymiany uszkodzonej (rozerwanej) osłony gumowej na nową i dolewanie płynu do czasu aż albo przestanie kapać lub jak nie przestanie wtedy wymiany na niecieknącą.
Z tego co pamiętam, to z tej maglownicy ciekło już poprzedniemu właścicielowi auta (zaraz po zakupie dolewałem oleju typu Hipol do zbiorniczka, wycieku nie było widać bo osłona gumowa była wtedy cała) i po zrobieniu przeze mnie 65 tyś. km w ciągu 5 lat nic strasznego się nie wydarzyło. Olej z uszczelniacza cieknie trochę mocniej (może to być z powodu rozerwanej osłony gumowej), ale w sumie to nie ma wielkiej tragedii (od czerwca zrobiłem jakieś 3 tyś km i dolałem niecałe 0,5 L Prestona z uszczelniaczem.
Macie może rozeznanie w kosztach zakupu dobrej używanej i regenerowanej maglownicy do przed-liftowego Sharana I 1999 roku. ?
ps. z reguły jestem bardzo ostrożny i z całą pewnością nie podejmę żadnej decyzji bez konsultacji i spokojnych przemyśleń
