Szaowny kolego Gulasz :-)
Jeśli nie widzisz (czy nie chcesz widzieć) różnicy między dorabianiem a przerabianiem to dyskusja schodzi do kategorii „szkoda sensu”. Tak warsztaty, które dokonujaą regeneracji zaliczam do druciarstwa zważywszy dodatkowy fakt, ze na wielu forach czyta się zazwyczaj o marnych efektach. Sam ich doświadczyłem. Od momentu pojawienia się wątku odradzam regenerację. Regeneracje maglownic, turbin, pomp wspomagania, półosi itd pełno ogłoszeń a tak naprawdę jest zaledwie kilka wyjątków, które robią to dobrze, na oryginalnych (lub DORABIANYCH A NIE PRZERABIANYCH) częściach z pisemną gwarancją biorąc za to odpowiedzialność.
Dlatego wszelkich PRZERABIACZY elementów podzespołów, wiercaczy, spawaczy itp nazywam druciarzami ;-)
Przykro mi z tego powodu ale tak to w tym kraju wygląda. Rozumiem to, ze za bogato nie jest i szukamy tańszych rozwiązań ale jak juz niektorzy z Was mieli okazje sie przekonac bywa tak ze co tanie to drogie.
I nie rozumiem usprawiedliwiania owego druciarstwa. Bo czy bedzie to koleżeńska przysługa za przysłowiową flaszkę czy usługa w warsztacie to druciarstwo pozostnie druciarstwem. Miłego dnia :-)