0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Ile kosztuje dołożenie systemu start -stop ? Lub o ile jest droższy wóz z takim wyposażeniem ?
to że jeszcze nie padł ci akumulator czy sam rozrusznik może być tylko wynikiem tego że nie zawsze korzystasz z tego systemu ( sam o tym wspomniałeś ),
Gdyby był taki przydatny i super to byś nie kombinował z delikatniejszym wciskaniem hamulca by fura nie gasła czy nie wyłączał go poza miastem
Jakim cudem wychodzi więcej oszczędności niż silnik może spalić .Pracujący silnik na biegu jałowym na godzinę pali około 1 litra przez 45 minut spali jeszcze mniej to jak wyszło 2,1 litra oszczędności ?
Ja akurat - korzystam w mieście prawie zawsze z tego systemu.
Przede wszystkim - wynika to z faktu, że jednak akumulator AGM jest mocniejszy (bardziej wytrzymały) w stosunku do zwykłego
Ja nigdzie nie napisałem, że przez 45 minut wyszło 2.1 litra oszczędności. Ja napisałem, że wyszło 2.1L oszczędności na 100 km. A przejechałem 12 km. Czyli w trakcie tego przejazdu zaoszczędziłem 0,25L paliwa.
Czy przy manewrach parkowania czy zawracania na kilka razy przód tył też masz włączony?Bo zaraz okaże się że i w mieście korzystanie z systemu jest też sporadycznie
Najczęściej te co kupujemy też swoje odstoją zanim je zamontujemy w wozie ( takie nówki które potrafią odstać w sklepie czy hurtowni i dwa lata ).
do zgonu akumulatora najczęściej dochodzi po kilku miesiącach od jego końca gwarancji ( która najczęściej wynosi 24 miesiące a nie 7 lat )
że do uruchomienia z akumulatora został zabrany wcale nie mały prąd alternator musi go doładować dając większe obciążenie które przekłada się na wyższe zużycie paliwa
Jak miałoby być bardziej ekonomicznie i eko wystarczyłoby znieść obowiązek jazdy na włączonych światłach w dzień bo to podobny poziom oszczędności paliwa jak system start-stop tylko bez dodatkowych wodotrysków i tańszy mniej awaryjny dla przeciętnego Kowalskiego.
Mam włączony, ale silnik nie gaśnie. Tylko, że ja takich manewrów nie uskuteczniam
Dlatego należy spojrzeć na datę produkcj
Już nie chce mi się pisać po raz trzydziesty o systemie rekuperacji i dlaczego, dzięki niemu, nie ma większego obciążenia dla silnika..
Obowiązek jazdy na światłach nie wynika z ekologii tylko z bezpieczeństwa.
Czyli system aktywny tylko styl jazdy taki by się system tak zachwalany nie miał możliwości wykazać w swoich to niby zaletach
Nie dziwne że żyje jeszcze akumulator rozrusznik i że nic się nie posypało związane z działaniem tego sytemu .
Tak przy okazji każdy przekaźnik ,mikro styk też jest projektowany na określoną ilość cykli załączania po których najzwyczajniej pada(to jest biznes by produkcja szła pełną parą) .Wiem wiem, zaraz padnie odpowiedź że też są specjalne wzmacniane do sterowania systemem start-stop
Bardzo odważna wypowiedź .Czy posiada ktoś informację ile tego prądu jest odzyskiwane dzięki temu kolejnemu wodotryskowi .Konkrety a nie kit z broszurki reklamowej że jest kolejną wspaniałą innowacją .Wystarczy włączyć myślenie skoro dołożyli dodatkowy system rekuperacji i jest on taki wydajny w odzyskiwaniu energii to po kiego zapakowali do wozu wydajniejszy alternator
Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze o kasę a w wypadku świateł o większe wpływy do budżetu z każdego przepalonego litra paliwa bez sensu
Bo bezpieczeństwo od jazdy na włączonych światłach wcale się nie poprawiło .Liczba wypadków wciąż rośnie .
Nie wiem czyje argumenty są bardziej zabawne.
Mocniejszy akumulator ,sprawniejszy alternator ,dodatkowy odzysk energii a brakuje prądu.
Mimo większego /mocniejszego akumulatora sprawniejszego alternatora system potrafi zmęczyć na tyle akumulator (doprowadzić do takiego stanu by system nie gasił silnika bo zabraknie prądu do ponownego uruchomienia ) to same te fakty potwierdzają że alternator musi wykonać zdecydowanie większą pracę w aucie z systemem start -stop .Musi naładować akumulator ze znacznie większego stopnia rozładowania niż w standartowym aucie .Wykonując większą pracę przekłada się to bezpośrednio na większe zużycie paliwa
wynosi 2-5 % (czyli tyle co jazda bez świateł w dzień
A tak do kompletu całości co mówią przepisy o gaszeniu auta np.na przejeździe kolejowym ? .Jak sądzisz /sądzicie czy może zdarzyć się taka sytuacja że system wyłączy silnik na przejeździe kolejowym w newralgicznej sytuacji na skrzyżowaniu itp.? Czy poprawia to bezpieczeństwo ?Co w sytuacji gdzie system wyłączy silnik i niefartownie ulegnie awarii ,nie odpali ponownie silnika unieruchamiając wóz ?
Naturalnie tego typu sytuacje to jak trafienie w totka ale skoro mogą się zdarzyć to można również powiedzieć że system start-stop jest bublem mogącym spowodować zagrożenie w ruchu .
można również powiedzieć że system start-stop jest bublem mogącym spowodować zagrożenie w ruchu .
Udowodnij, bo nigdzie jeszcze nie widziałem aby ktokolwiek zaoszczędził choćby 10ml paliwa jeżdżąc bez świateł.
Eeee, ale jak to?? To Ty zatrzymujesz się na torach/środku skrzyżowania? Brrr. Aż strach pomyśleć co jeszcze robisz... Ja zazwyczaj zatrzymuję (o ile w ogóle) się przed przejazdem/skrzyżowaniem.
.Jedziesz i na twojej drodze pojawia się przejazd kolejowy kilku torowy (tylko nie mów że po takich nie przejeżdżasz ) wystarczy że jeden marudera jadący przed tobą zamiast normalnie przejechać przyhamuje zmuszając cię do zatrzymania gdy twoje auto będzie na torach .Włączony system zgasi silnik (bo tak został zmyślnie zrobiony) .I tym sposobem łamiesz przepisy .A co będzie jak akurat w tym momencie system ulegnie awarii .Nawet jak uda ci się przeżyć spotkanie z pociągiem i będziesz próbował nagłośnić sprawę to i tak zamiotą ją pod dywan by dalej wciskać kit że system start-stop jest taki cudowny .A tak przy okazji te niby wzmacniane rozruszniki kombinują zastąpić alternatorami z funkcją rozrusznika .Czyli to co miało być takie niezawodne zmieniają na jeszcze lepsze .Po co ?Zaczyna to przypominać jak dawniej odpalanie malucha na sznurek .
Konstruktorzy robią jednak odwrotnie by to co było dobre zepsuć (wmawiając że jest inaczej , nawet na przykładzie systemu start-stop ) zmuszając do zakupu jeszcze nowszego bardziej awaryjnego (kierunek alternatora z funkcją rozrusznika ). To jest biznes a nie kierunek zrobienia dobrej długowiecznej konstrukcji. Chyba każdy myśli podobnie tylko ulega sporemu naciskowi reklamy Co do interpunkcji jeśli jest taka rażąca to zawsze możesz nie czytać tego co piszę (przecież nie zmuszam nikogo ).Jeśli chodzi o mój styl jazdy to jak do tej pory "dzwona" ze swojej winy jeszcze nie wywaliłem. A mało nie jeżdżę .
to że coś jest dobre nie znaczy że nie może być jeszcze lepsze !!!
To nie wszyscy mają się przystosować do jednostki tylko jednostka ma się przystosować do większości.Jeśli zarejestrowałeś się na tym forum to Twoim obowiązkiem jest:"> Stosuj znaki interpunkcyjne (kropki, przecinki) i sprawdzaj ortografię." To jest zasada jedna z wielu i to nie ja mam zamykać oczy na Twoje błędy tylko Ty masz pisać tu bezbłędnie.
Twoja sugestia jazdy za "marudą" "na zderzak" i w dodatku przez tory dowodzi braku myślenia i przewidywania za kierownicą.
bo w moim odczuciu siejesz zamęt: to jest złe, tamto złe i tamto też złe, to po co brniesz w to "zło" VW ?
To nie moja sugestia a przykład który może się zdarzyć podobnie jak zadziałanie systemu start-stop w mało przewidywalnej sytuacji.
coraz to ostrzejszych norm ochrony środowiska narzuconych przez urzędasów z Eurokołchozu.
5. Czsami dojezdzajac już sie gasi gdy ja chce jechać
Start stop osczedza sprzęgła?
A wystarczy dezaktywować przyciskiem i wszystkie 7 pytań jest nieaktualne