Patrząc na moc silnika w twoim podpisie (180 KM) i zalany olej 10W40, zastanawiam się czy ten co robił modyfikację mocy a później wlewał półsyntetyk wiedział co robi
Silnik 1.8 turbo od początku wyjścia z fabryki aż do zezłomowania powinien jeździć na pełnym syntetycznym oleju 5W-30, spełniającym normę VW 502.00 lub 503.00 (w przypadku interwału long life - czyli wymiana co 30 tys. km) a zastosowanie oleju półsyntetycznego nie dość że zasyfiło silnik, to jeszcze niedostatecznie smaruje turbinę (co w przypadku turbiny, prowadzi do jej szybszego uśmiercenia).
Co do płukanki zdania są podzielone, ja w swoim Sharanie 1,9 TDI zaraz po zakupie zmieniłem olej z półsyntetycznego 10W40 (firma?) na pełen syntetyk 5W40 firmy Mobil i żadnej płukanki nie robiłem. U mojego ojca w Passacie B5 2.8 V6, też jeszcze po poprzednim właścicielu był prawdopodobnie wlany półsyntetyk ale ojciec chciał zrobić płukankę przed wymianą oleju i przejściem na pełen syntetyk. "Operację" płukanki w silniku 2.8 V6 przeprowadziłem własnoręcznie i powiem szczerze że żadnego pozytywnego ani negatywnego skutku nie zauważyłem, z tym że tam nie było takiego nagaru jak u ciebie.
Tutaj opis tej płukanki:
http://vw-clubpolska.pl/index.php?topic=2164.
W twoim przypadku po płukance i zalaniu pełnego syntetyka, może (ale wcale nie musi) skoczyć zużycie oleju. Wtedy zostaje dobijanie silnika i turbiny, gęstszymi olejami lub regeneracja zużytych elementów.
Widząc ilość nagaru na korku z twojego silnika mam mieszane odczucia i sam nie do końca wiedziałbym czy robić płukankę czy jej nie robić.
Podejrzewam, że poprzedni właściciel, poruszał się autem na krótkich odcinkach (miasto) i stosował wymianę oleju typu Long Life co 30 tyś. km., co mogło doprowadzić do takiego wyglądu korka.