Kupiłem farbę do opon na Allegro i taką lepszą gąbkę w Castoramie - jednak do malowania wybrałem mały pędzelek i w sumie nie żałuję. Gąbki nie użyłem, bo pędzelek bardzo dobrze dawał radę.

Do pomalowania 9 opon, rozrobiłem farbę w proporcji: 200 ml farby x 200 ml wody w słoiczku 440 ml, co jak okazało się, było aż nadto wystarczającą ilością.

Samo malowanie jest proste i bezstresowe o ile jest się w gumowych rękawiczkach i uważa się aby nie pomalować felgi.




W sumie, to tą rozrobioną ilością w słoiczku, pomalowałem 4 zimówki 235/55 R17 z dwóch stron każda i 5 opon z Jeepa 33/12.5 R15 tylko z jednej zewnętrznej strony. Wygląda na to, że ten 1litr wystarczy u mnie na parę lat.
Efekt końcowy jest lepszy niż się spodziewałem, zimówki odzyskały czarny kolor a opony terenowe, wyglądają wręcz jak nówki.