Trochę po czasie ale lepiej późno niż wcale

Zakupione materiały do wymiany sprężyn:

- sprężyny zawieszenia przód - lewa/prawa Sachs - 316 zł (komplet)
- odbój + osłona amortyzatora - lewa/prawa Sachs - 64 zł (komplet)
- łożysko amortyzatora - lewe/prawe Lemforder - 76 zł (komplet)
- śruba wahacza + nakrętka Sachs - 2 szt. - 20 zł
Auto na lewarku.

Jak widać śruby wahacza wymagały wymiany na nowe:

Zdemontowane ramiona wycieraczek i plastikowa osłona.

Widok na komputer auta.



Po ściągnięciu ramion wycieraczek i plastikowej osłony, śrubę amortyzatora "zalałem" na przyszłość preparatem typu WD-40


3 śruby trzymające sworzeń wahacza na wahaczu odkręcone bez większego problemu.

Za to sam sworzeń, przyspawał się do wahacza na amen i ani drgnął.


Niestety pomimo 2-3 godzinnej walki z próbą odłączenia sworznia wahacza od samego wahacza, nie udało się i z braku czasu poskładałem wszystko do kupy i pojechałem do mechanika.

Mechanik nawet nie próbował walczyć z odłączeniem sworznia od wahacza, tylko od razu odkręcił sworzeń od kolumny.

Reszta poszła już bez problemów.

Gdyby nie brak czasu, to odkręcałbym sam sworzeń ale niestety siła wyższa i musiałem wszystko poskładać aby móc na drugi dzień pojechać do pracy.
Za wymianę 2 sprężyn, 2 osłon, 2 łożysk zapłaciłem w porządnym warsztacie 450 zł z fakturą za robociznę. Teraz przynajmniej wiem, że jak będę musiał wymienić sworzeń wahacza lub sam wahacz, to musze to zrobić w komplecie.