Dla wszystkich którzy śledzą ten temat wypada zaktualizować dalsze zmagania z autem.
Poprzedni właściciel miał ułańską fantazję i wyrzucił z auta obudowę filtra powietrza montując filtr stożkowy.Może i fajnie (szczególnie dla młodych by auto "ryczało") słychać pracę silnika ale przy większych prędkościach na dłuższą metę jest to upierdliwe.Zakupiłem obudowę oraz wkład filtra. Niech młody sam podejmie decyzję co mu będzie bardziej pasowało mogąc porównać jazdę na jednym jak i drugim zestawie.
Układ wydechowy też wymagał ingerencji ponieważ poprzednik wyrzucił wszystko robiąc pełen przelot.Basa ciągną fajnie (młody był zachwycony) tylko panowie w mundurkach nie podzielają tego samego entuzjazmu co do warczących sprzętów.Motocykle ("ścigacze") mogą wyć a auta to już nie za koniecznie.By nie narażać na dodatkowe koszta wypadało w ten zupełny przelot dołożyć namiastkę tłumika.Problemem było tylko że fura posiada dwie "lufy" po środku zderzaka tylnego (od jakiejś wersji sportowej).Wymagało to gimnastyki zamontowania tłumika końcowego od zupełnie innego modelu auta w miejscu gdzie normalnie montowany jest tłumik wstępny przelotowy.Szarpanina nie obeszła się bez ofiar w postaci złącza elastycznego.Przy walce rozpadło się zupełnie.Dodatkowe koszta.
Wspominałem że koła były w nim kwadratowe więc poszły alu-buty.Zakupione na wagę. Szkoda że cena złomu obecnie podskoczyła i komplet wyszedł 300 zł.To że nie są to felgi od golfa nie stanowi dla mnie większego problemu by je zamontować ważne że spełniają kryteria młodego.Mają być te i żadne inne a ja mam to ogarnąć.Wypadało założyć na nie jakieś obuwie.Tak się porobiło w obecnych czasach że kupując używkę nie wyjdzie dużo taniej niż nalewki a bieżnika zdecydowanie więcej.
No to fru i taki komplet złożyłem do kupy.

Wypadało też rozruszać zacisk hamulcowy który blokował i skatował jedną tarczę.
Na upartego można by doprowadzić hamulce poprzez przetoczenie tarcz ale nie chciało mi się z tym bawić i poszedł cały komplet przód i tył

Doszły jeszcze tuleje przednich wahaczy (jedna była rozerwana). Wymieniłem cały komplet.Poszła też nowa nagrzewnica w którą poprzedni właściciel przypadkowo lub nie wkręcił śrubę powodując delikatny wyciek i w rezultacie w trupa zostało wrzucone około 2 tyś.
A jak był trupem tak nadal jest i końca wkładania w tą skarbonkę bez dna nadal nie widać.
Młody zaczyna zauważać efekt zakupu pomimo że nie jest sponsorem.
Oby ta lekcja przyniosła efekty w przyszłości.