Witam.
Mam problem z Passatem B5 2.5 TDi [AFB] z 2000r.
Samochód szarpnął podczas jazdy i nagle zgasł. Nie udało się już go odpalić, a na desce rozdzielczej migała kontrolka świecy żarowej po kilku sekundach od przekręcenia zapłonu. Został sprawdzony VAG-iem i w sekcji SILNIK został znaleziony błąd 01268 - Nastawnik dawki (N146) 37 - 00 - uszkodzony
Z uwagi, że sterownik pompy VP44 już miałem regenerowany to kupiłem, sterownik pompy sprawny, lecz nie regenerowany (nie chciałem drugi oddawać do regeneracji ten sam sterownik). Po zamontowaniu kupionego sterownika, usunięto błąd 01268, wymieniono dodatkowo filtr paliwa na nowy (zalano go ropą, żeby łatwiej było odpalić samochód). Pompa VP44 ma ropę, aż w obu komorach do pełna. Przy próbie odpalania samochodu z "plaka" samochód odpalał lecz nie reagował na dźwignię gazu (dodawanie gazu), po przestaniu pryskania plakiem od razu gasł, a na desce rozdzielczej migała ponownie kontrolka świecy żarowej i po ponownym sprawdzeniu przez VAG znowu był błąd 01268. Sterownik został wymieniony na kolejny i ponownie na desce rozdzielczej miga kontrolka świecy żarowej i pewnie jak sprawdzi się go przez VAG to znowu będzie błąd 01268. Samochód nie odpala nawet z "plaka". Wskaźnik poziomu paliwa w zbiorniku pokazuje niepełną kreskę przed rezerwą - czy to nie ma wpływu na odpalenie pojazdu ? Wygląda jakby paliwo nie było pompowane do pompy VP44, zaś w przewodzie paliwowym między filtrem paliwa, a pompą VP44 (przezroczysty przewód) ropa jest widoczna, widać też z trzy bąble powietrza. Wie ktoś co trzeba zrobić, żeby usunąć tą usterkę i odpalić samochód ? Passat już prawie miesiąc stoi w garażu.