Witam, nie odzywałem się dłuższy czas bo temat nadal dla mnie nie jest zamknięty, a dopiero na przestrzeni ostatnich 2-3 tygodni zacząłem działać.
Póki co skończyło się na regeneracji przekładni bo w ostatnich kilku tygodniach przed regeneracją zaczęła nawet podczas jazdy blokować mi się kierownica, na początku tylko przy większych prędkościach potem już też przy wolniejszej jeździe.
Po regeneracji sprawa wygląda tak że wróciło to do momentu od którego wszystko się zaczęło czyli przy skręcaniu kierownicą przy dobrze rozgrzanym aucie słuchać delikatne buczenie, a przy szybszym kręceniu kierownicą delikatne stuki. Wróciłem już na reklamacje do warsztatu który regenerował przekładnie, auto mieli dwa dni, coś tam zrobili bo stwierdzili że jakaś guma przy przekładni była źle założona, i brakowało jakiejś poduszki na jednej śrubie i coś tam jeszcze (oni nie demontowali i nie montowali ale jak wróciłem na reklamacje to dali mi wybór jak chce choć zależało im żeby oni się tym zajęli), po czym zagwarantowali że teraz musi już być wszystko ok.
Wróciłem dziś z tego warsztatu do domu (trasa 70 km) no i tak jak wcześniej pisałem dalej przy skręcaniu kierownicą na postoju słyszalne buczenie, szybsze kręcenie kierownicą = stuki.
Moim zdaniem jak przyjdą wyższe temperatury to problem będzie się nasila boł te objawy są z tym powiązane, czyli jak będzie ciepło podejrzewam że wystarczy trasa około 20 km i będzie to słyszalne i zamiast buczenie może to już być coś w rodzaju trzeszczenia.
Zadzwoniłem już do tego warsztatu umówiliśmy się żeby to jeszcze potestować i zaczekać na wyższe temperatury żeby było to dla nich dobrze słyszalne, aczkolwiek stwierdził że na 100 % to dźwięki nie będą z przekładni ale powiedział że na pewno mnie z tym problemem nie zostawi i pomoże. Póki co biorąc pod uwagę koszta regeneracji, pierwszego u mojego mechanika demontażu i montażu wraz z częściami, koszt zbieżności no i paliwa bo już zamiast jednego kursu z przekładnią i z powrotem to zrobiłem już kilka i to jeszcze na 2 auta bo ktoś musiał ze mną jechać żebym mógł auto zostawić i ktoś po te auto musiał mnie zawieźć to jestem już w plecy około 3500 zł jak nie więcej...
A problem dalej jest.