Wlane było mniej więcej pół na pół czyli jakieś 8 litrów PB na 8 litrów diesel.
To mało pocieszające, szczególnie, że jechałeś na tej mieszaninie i to dość długi odcinek drogi.
Wyjąłem pompę paliwa i wypompowałem prosto ze zbiornika całe paliwo jakie było i zalałem 20 litrów diesel.
Auto przejechało jakieś 10 km normalnie po czym delikatnie szarpnęło, straciło moc i zgasło.
Odpaliłem standardowo na plaka i udało mi się dojechać do domu ale dalej tracił na mocy.
Jak myślicie co mogło wysiąść, pompa paliwa?
Wypadało jeszcze dodać do ropy jakiegoś specyfiku do czyszczenia wtrysków lub np. niewielką ilość oleju 2T do silników dwusuwowych.
Auto przejechało jakieś 10 km normalnie po czym delikatnie szarpnęło, straciło moc i zgasło.
Odpaliłem standardowo na plaka i udało mi się dojechać do domu ale dalej tracił na mocy.
To prawdopodobnie mógł być kluczowy moment, kiedy jeszcze dało się go tanio uratować.
Jak myślicie co mogło wysiąść, pompa paliwa?
Nie lubię bawić się we wróżenie z fusów a gdybanie i tak Ci nic nie da a znajdą się też tacy, co wymyślą poł auta do wymiany

Proponuję podpiąć auto pod komputer lub dobry skaner błędów i zobaczyć co pokaże a przede wszystkim skorzystać z dobrego warsztatu mechanicznego w którym wypłuczą bak i wymienią filtr paliwa, zanim spróbują go odpalić.