Krótki opis, kontrolki pojawiają się po jeździe 20-35 km (im cieplej tym chyba szybciej), ABS działa, może słabiej, wspomaganie działa, auto pracuje normalnie. Poza kontrolkami MFA pokazuje błąd ESP, ABS, oraz start and stop.
Auto jeszcze służbowe (kupuje je od firmy) stąd zdążyło być już w warsztacie. Przy mnie zczytano błąd tylnego lewego czujnika ABS - podobno wadliwy czujnik ABS, + piasta.
Warsztat wymienił:
- krążek ABS,
- tylne klocki hamulcowe,
- tylną lewą piastę,
- czujnik ABS,
- możliwe, że tylne tarcze hamulcowe także (muszę sprawdzić fakture)
"Naprawa" wyniosła mnie 1600 zł. Niestety dziś po przejechaniu spokojnie 35 km, kontrolki znów się zapaliły.
Jako, że jeszcze jest to auto służbowe nie mam do niego testera.
Mimo wszystko może ktoś wie na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Może w tym modelu coś szczególnie dawało takie objawy?
Chcę też jak najwięcej możliwości poznać przed kolejną wizytą w warsztacie, gdyż okazuje się, że po za klockami i tarczami wpuszczono mnie w koszt około 700 zł - jak widać niepotrzebny.
Pozdrawiam i z góry dziękuje za sugestię.
Z doświadczenia z poprzednimi autami, nie widzę tu miejsca na błąd w komunikacji (błędy zapalałyby się od razu),