Witam Wszystkich i od razu proszę o pomoc.
Przyznaje się bez bicia, że to ja nakombinowałem, bo do momentu mojej ingerencji w instalacje oświetlenia wnętrza przód wszystko było ok, teraz jest coś nie tak.
Otóż oświetlenie cały czas się pali po odpaleniu auta. Zamknięcie centralnym wyłącza je, otwarcie załącza i jest ok. Nie mogę normalnie z przodu go wyłączyć, naciskając środkowe położenie czyli ,,0''. Co zrobiłem i kiedy to się stało. Zakupiłem wideorejestrator i ,,ukradłem'' zasilanie do jego zasilacza włąsnie z górnego oświetlenia. Masę wziąłem z karoserii (tam znajduje się śruba - punkt masowy) a +12V z szyny zasilania dwóch żarówek. Sprawdziłem miernikiem przed podłączeniem. Na szynie tej +12V pojawiało się po otwarciu auta i dalej poprze włącznik można było określoną żarówkę załączyć, natomiast znikało po zamknięciu auta centralnym. Taki układ mi pasował bo odcinane było napięcie na kamerkę po zamknięciu drzwi. .......no i teraz mam taki efekt że to światło cały czas się pali. Oczywiście wszystko usunąłem, wywaliłem ten zasilacz z 12v/5v ale problem pozostał. Domyślam się, że odpowiedzialny jest za to moduł komfortu.
Możecie Panowie podpowiedzieć co zrobić aby wrócić do oryginału co mogło się stać?
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi!!!
Dodano: 23 - Lutego - 2022 - 12:58:13
Temat nie aktualny - można usunąć wątek. Pomysł i plan podłączenia był logiczny - wszystko działa tak jak powinno + kamerka tak jak chciałem. Podczas wlutowania się przewodem masowym do już istniejących przy punkcie zerowym, dosłownie kawałeczek malutki cyny podczas lutowania odprysł i wkomponował się niezauważalnie dokładnie miedzy dwa metalowe obwody uruchamiając żarówki na stałe .......wstyd