0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Nie swoją miarką...
Wolę - uwielbiam zapach nowego auta, lepsze to niż użytkowanie auta po ekipie budowlanej ściągającej onuce na fajrant choć to również kwestia odczuć subiektywnych
Zapachy to zawsze odczucia subiektywne, dla jednych pachną a innym śmierdzą. Trudno komuś, kto je chleb z dżemem, bo mu ryby śmierdzą wyperswadować, że jest w błędzie a smażony dorsz pachnie
Mój Tiguan postal na słoncu a siostra mówi... łał, pachnie jak nowy, i jak czysto....
No cóż, "pocukrować" też trzeba chcieć i umieć