Witam wszystkich czytających ten temat,
Posiadam Sharana II 2.0 TDI 140 KM [CFFB] z 2010 roku.
Poprzedni właściciel wymienił w nim turbo na to z silnika 170 KM oraz podniósł moc do około 195 KM oraz moment do około 410Nm. Auto nie wykazywało żadnych dziwnych objawów. Po kilku dniach przy jakichś 4500 obrotów wywaliło sprężynkę na pulpicie i auto przeszło w tryb awaryjny.
Po zgaszeniu silnika wszystko wróciło do normy, ale po doprowadzeniu do ponad 4K obrotów sytuacja się powtórzyła.
Byłem w serwisie, ale sobie darowałem po tym jak kazali obserwować czy podczas jazdy nadal się tak dzieje (błąd skasowali)...
Na diagnostyce u innego fachowca błąd wskazywał na niskie ciśnienie paliwa.
Posprawdzał niby wszystkie parametry, pojeździł i stwierdził, że wszystko jest ok, a jeśli problem wróci to wina leży w chipie (programie).
Oczywiście za pierwszą lepszą okazją gdy przycisnąłem gaz aa obroty przekroczyły ponad 4K sytuacja się powtórzyła.
Umówiłem się z kolejnym specjalistą od VW. Mechanik stwierdził, że zawór regulacji ciśnienia. Wymienił na nowy, testował, kręcił bardzo wysoko parę razy i błąd nie wrócił.
Gdy odebrałem auto i depnąłem standardowo problem wrócił...
Gość był w szoku, kazał przyjechać, mówił, że będzie szukał, bo nie wierzy...
Rozmawiając z lokalnymi specjalistami od podnoszenia mocy słyszałem, że to nie jest wina programu.
Czy ktoś jest mi w stanie coś podpowiedzieć, bo już nie wiem co mam robić? Czy źle napisany program może robić takie spustoszenie w aucie? Jeśli tak to jakie parametry mogą być skopane? Udać się do kogoś kto się tym zajmuje, bo mechanik może nie mieć pojęcia czy ktoś czegoś nie skopał?
Bardzo proszę o rady, bo chciałbym znaleźć rozwiązanie tego problemu.