Podałem tak na szybko kilka sposobów jak można w prosty sposób ograniczyć max prędkość.
Choć nie powinienem niech dzieciak bierze przykład z ojca który" kucy" dorzuca do własnego wozu twierdząc że przez to jest bezpieczniejszy.Czy nie jest to egoistyczne podejście?Dziecku żałujesz? 
Ograniczenie pełnego otwarcia (gazu) jest jednym z najprostszych sposobów to tak jakby cegła pod pedałem gazu.Nie straci na mocy a jedynie na max prędkości. A o to chyba chodzi?
Jak kumaty to sobie odkręci jak ojciec nie będzie widział. Jeśli wymienione są rolki wariatora wystarczy dołożyć tylko podkładkę pod centralną śrubę ograniczając w ten sposób rozchylenie się talerzy paska napędu ,w efekcie końcowym uzyska się to samo co przez zmianę wałków na
orginalne.
Zmiana rolek wariatora nie ma wpływu na moc a jedynie na max prędkość. Zmieni się tylko przełożenie napędu czyli taki sam efekt jak nie odkręcenie pełnego gazu na manetce lub przydławienie na dolocie które uniemożliwi rozwinięcie wysokich (max) obrotów (jeśli na pewno jest na wtrysku a nie gaźniku gdzie obniżenie iglicy da podobny efekt jak przydławienie dolotu).
Jak zostało "dłubnięte" przy wydechu to wymiana rolek nie wiele zmieni 5-7 km/h max.
Większy efekt da pokręcenie "kaganiec" na lince gazu, jak już jest takie egoistyczne podejście.
Jak dzieciak kumaty ta sam będzie kręcił zaraz w drugą stronę by wycisnąć ze sprzętu ile się da.