Zaczynałem od dziadkowego "Komara" na pedały i z biegami w rączce (jak w rowerach), potem na chwilę była "Motorynka" i zaraz za nią Romet "Ogar".
Następnie Simson "enduro" na stanie z klubu kartingowego i skuter Simson pożyczany od sąsiada.
Po Simsonach "zachorowałem" na pierwszy motocykl - MZ ETZ 250 z wielką osłoną i 3-kuframi a po nim były już tylko marzenia...

Co ciekawe, pierwszy fizyczny kontakt z motocyklem, miałem w wieku około 2 lat - kiedy wyjeżdżałem z rodzicami na letnie wypady.
Mój ojciec miał wtedy motocykl marki MZ zdaje się że model ES Trophy ale pamiętam ją tylko ze starych fotografii (mam nawet na niej zdjęcie z tego okresu). I to tyle jeśli chodzi o moją motorową przygodę