Ponieważ wywołałem tą dyskusję czuję się troszeczkę zobowiązany do dorzucenia przysłowiowych trzech groszy.
Silnik 130KM i 150KM, to różne konstrukcyjnie jednostki. Z założenia silnik 130KM ma zużywać jak najmniej paliwa i stąd m.in. ten cykl Millera, druga natomiast przy 20KM więcej ma być również oszczędna pracując w pełnym cyklu Otto, a w tym przypadku jednostka ma się unieruchamiać tak często jak tylko jest to możliwe, szczególnie w modelu eTSI. W tym przypadku każde zdjęcie nogi z pedału przyspieszenia to stop dla pracy silnika. 20KM więcej przy tej samej pojemności to inne materiały, inna technologia wykonania (chociażby gadzi cylindrowej i zaworów) itd. Stąd można przyjąć, że silniki 130KM i 150KM to różne konstrukcyjnie silniki.
Oczywiście dopóki mamy silniki konwencjonalne zasilane benzyną, to zawsze można powiedzieć, że wszystkie silniki to analogiczne konstrukcje. Jest blok, tłoki, korbowody, głowica, zawory, suw posuwisto-zwrotny itd. Tak rozumując to dopiero silnik Wankla jest inny konstrukcyjnie. Do czego zmierzam? Ano do tego, że w takiej dyskusji można zawsze udowodniać, że silnik 1.5VAG bez względu na ilość KM to takie same konstrukcje, lub rozbierając na detale udowadniać, że są to różne konstrukcyjnie silniki. Osobiście przychylam się do stwierdzenia, że są to różne konstrukcyjnie silniki, bo diabeł tkwi w szczegółach, a tu nawet nie o szczegóły chodzi tylko o zasady pracy Otto vs. Miller.