Cos jeszcze polecacie??
Jest jeszcze parę opcji dającej objawy o których wspominasz .
Przy mocno popękanych komorach wstępnych (wykruszonych dość sporych kawałkach ,zupełnie luźnych lub zupełnym ich braku). Wtryskiwacze od nadmiernej temperatury stają dęba .
Przy niesprawnym układzie chłodzenia nadmierna temperatura może powodować puchnięcie tłoków i w rezultacie gaśnięcie na mocno rozgrzanym,po ostygnięciu zapali .Mało prawdopodobne w silniku ze sporym przebiegiem .
Przy kiepskim ciśnieniu w układzie smarowania na mocno rozgrzanym silniku może dojść do zupełnie jego braku a nadmierna temperatura spowodowana jego brakiem unieruchamia silnik (jak ostygnie nadal będzie się kręcił ).Mało prawdopodobne bo po kilku takich przytarciach silnik stanąłby dęba na amen .
Przy zbyt małych luzach zaworowych po rozgrzaniu może dojść do podparcia zaworów które spowodują brak kompresji .Mało prawdopodobne w wozie ze sporym przebiegiem jak nikt nie grzebał przy regulacji zaworów (1.6 D regulację ma na płytkach co dla niektórych obecnych mechaników może być lotem w kosmos )
Przy mocno zabrudzonym filtrze paliwa lub smoku w zbiorniku silnik da się uruchomić na chwilę (tyle co będzie miał paliwa w przewodach )zacznie słabnąć , zgaśnie, problem z ponownym uruchomieniem .Mało prawdopodobne bo silnik pracowałby max kilka minut .
Przy problemie z instalacją elektryczną pojazdu (coś nie łączy, nie styka coś się zagrzewa) i rozłącza zasilanie cewki gaszenia znajdującej się na pompie wtryskowej .By wyeliminować taką ewentualność można ominąć całą elektrykę wozu dokładając jeden kabelek z akumulatora bezpośrednio na ten zaworek .Mało prawdopodobne bo wóz po zgaśnięciu dałby się uruchomić po niedługiej chwili
Przy dość mocno zmęczonej pompie wtryskowej oprócz pompki wstępnej może być uszkodzona sekcja wysokiego ciśnienia (swoje już przejechała). Podnosząc ciśnienie na wstępnej powinna ożyć jeszcze na chwilę (nie raz nawet na dużą chwilę naście tyś km)