Trafiłem do ASO tylko dlatego, że nie miałem jeszcze kontaktu z żadnym mechanikiem i po prostu nie miałem gdzie go odstawić, a musiałem lawecie wskazać miejsce. No cóż, nie spodziewałem się takiego scenariusza niecałe pół roku po zakupie.
Ale do sedna - do wymiany mam cały silnik. Przyczyną awarii wcale nie był rozrząd. W ASO stwierdzono, że nie wiedzą co było przyczyną. Po prostu doszło do zerwania grzybka wtryskiwacza. Tłok w niego uderzał aż zrobiła się w nim dziura, a na koniec drobinki metalu wpadły do cylindra i mam takie rysy, że nawet szlifowanie tu nic nie pomoże. Generalnie nie do odratowania.
Oczywiście w ASO dostałem wycenę naprawy 25k za silnik + ok 5k robocizna + coś tam jeszcze. Razem koszmarne 32k PLN. Oczywiście niedługo zabieram auto do mechanika, który się nim zajmie. Ale wcześniej muszę kupić kompletny silnik 2.0 TSI 200KM CCZ. Możecie polecić mi firmę, w której kupno silnika obarczone jest relatywnie małym ryzykiem? Mogą być firmy z Niemiec lub UK. Interesują mnie wersje silnika produkowane między 2011 a 2014 rokiem - wcześniejsze miały znany problem brania oleju.
Informacyjnie - awaria nastąpiła przy przebiegu 112k km i wieku pojazdu wynoszącym dokładnie 5 lat. Nacieszyłem się nim raptem 5 miesięcy...
No i zastanawiam się czy nie wystąpić z jakimś roszczeniem do komisu, w którym nabyłem ten pojazd, bo to wygląda mi na wadę ukrytą