Ciekawe ile osób z keyless, którym ukradziono auto w białych rękawiczkach, miało równie ambiwalentne podejście do bezpieczeństwa. Większość osób stosuje bardzo proste hasła, często takie samo do bankowości elektronicznej, głównej skrzynki pocztowej i śmieciowych stron, z których notorycznie wyciekają dane. Dodawanie kolejnego gadżetowatego środka dostępu do samochodu w sytuacji wątpliwego zabezpieczenia samego telefonu jest moim zdaniem bardzo nieodpowiedzialne i zdecydowanie bym przed tym przestrzegał.