Z racji, że ostatnio było dużo deszczowych dni więc mogłem na spokojnie bez obawy o porysowanie szyby przetestować działanie spryskiwaczy i wycieraczek. Również i mnie irytowało to iż spryskiwacze podawały płyn dopiero po uruchomieniu wycieraczek. W poprzednim samochodzie pociągnięcie prawej manetki do siebie skutkowało natychmiastowym spryskaniem szyby i późniejszym ruchem wycieraczek. I był to jedyny tryb przy takim ruchu manetki. W naszym Polo są niejako dwa tryby o których nie wiedziałem. Pierwszy to ten irytujący gdzie najpierw startują wycieraczki - zwykłe pociągnięcie i puszczenie dźwigni. Drugi to ten najbardziej właściwy, czyli pociągnięcie manetki i jej przytrzymanie, wówczas zawsze najpierw zadziałają spryskiwacze i z właściwym opóźnieniem wycieraczki robią trzykrotny ruch po szybie. Także w kwestii działania spryskiwaczy jestem spokojniejszy.
Aha, odnośnie wycieraczek bardzo mnie cieszy, że można je swobodnie podnieść podczas mycia szyby, bez obawy o uszkodzenie lakieru na masce. W wielu samochodach trzeba je najpierw wprowadzić w tryb serwisowy.