Oczywiście mi też marzą się super mocne światła, ale praktyka jest taka, że co jakiś czas dajemy komuś po oczach (na wzniesieniu na zakręcie itp.), więc może lepiej z tym nie szaleć…
Poza tym domyślam się, że jeśli będzie wypadek, a ktoś powie, że go oślepiliśmy i prokurator/ubezpieczenie znajdzie chino-ledy, to może być nasza, bardzo kosztowa wina!