Witam,
Jestem świeżym użytkownikiem (bez zacięcia majsterkowicza-mechanika) Passat B8 Variant 190 KM.
Wczoraj odebrany, pełna radość och i ech, do momentu przejechania przez nierówna drogę. Wrażenie pracy zawieszenia makabryczne jakby samochód podskakiwał bez przyczepności na nierównościach przy prędkości około 60 km/h.
Kolejnym rozczarowaniem/przerażeniem (nie kontaktowałem się z serwisem jeszcze) to kwestia przejeżdżania przez spowalniacze (takie zrobione z "cegły") na uliczkach osiedlowych.
Przyzwyczajony do jazdy innymi samochodami Opel Insignia (kombi) oraz Toyota Corolla jechałem około 10-15 km/h. Przy przejeździe przednimi kołami miałem wrażenie jakby były z drewna, a zawieszenie było z betonu. Jedno wielkie walnięcie. Tylna koła w porządku niemalże niesłyszalne. Wrażenie jakby silnik był tylko włożony do środka i nie przykręcony.
Dziś sprawdziłem ponownie i .... to samo (sprawdzałem na wszystkich programach sport, eco, normal).
Ciśnienie w oponach 2,4, koła 18'.
I tu moje pytanie czy się czepiam czy ten model tak ma , czy to ewentualnie kwestia rozmiaru kół ?
Czy po prostu coś się złego dzieje.
Samochód raptem z przebiegiem 150 km

Poza tym na razie och i ech, ale pewnie czasem różowe okulary trochę spadną.
Dziękuję za uwagi, odpowiedzi, sugestie.