Witajcie !
Ostatnio mam dość duże problemy z rozgrzaniem swojego Passata.
Mianowicie na trasie nie jest w stanie wskoczyć wyżej niż 70 stopni C. Ale na postoju spokojnie osiąga 90 / 95 stopni.
Układ dobrze odpowietrzony ( odpowiedni poziom płynu chłodniczego ), weszło mi 6 litrów ( mam instalację LPG ).
Na grzanie w aucie też nie mam co narzekać. Może nie jest jakoś super gorąco ale jest cieplutko
I teraz zastanawiam się, czy jest to norma i nie ma nad czym płakać czy jednak spierdzieliłem coś przy wymianie chłodnicy i pompy wody?