witam, podczepiam się pod temat
moje autko to Passat 1,6 LPG '97
problem jest jak u kolegi z porannym odpalaniem gdy silnik jest zimny i po pracy (8 godzin) też nie odpala, ale wystarczy jedna dawka PLAK i pali jak złoto.
Gdy po paro godzinnym postoju odpalę go (bez PLAK) to chodzi nierówno czuć że nie wszystkie cylindry chodzą, czasami zgaśnie i trzeba ponownie kręcić, a czasami załapie na wszystkie gary i wtedy już mogę go gasić i odpalać i nie ma problemu.
Czy po odpaleniu (długim kręceniu rozrusznikiem )słychać jak zaskoczy klekot popychaczy hydraulicznych ?
Szczerze, to nie usłyszałem żadnych niepokojących dźwięków.
Czy jak odpali silnik chodzi równiutko czy nim telepie ?
Jak już wcześniej pisałem, dopóki nie załapie na wszystkie gary to chodzi jak rosyjska snopowiązałka, gdy pali na wszystkie to lekko faluje.
Czy jak pojeździsz nim ostrzej silnik nie ma tendencji do gaśnięcia na wolnych obrotach ?
Nie muszę ostrzej jechać, przy normalnej jeździe silnik faluje i zdarza mu się zgasnąć przy dojeździe do skrzyżowania. (przepustnica czysta, świeci się jak lustro.)
Czy musisz dolewać oleju (czy jest ok.od wymiany do wymiany ) ?
Ma 21 lat ogólnie się poci, ale dolewki są sporadyczne i w małych ilościach.
Czy przy tych lepszych momentach jazdy jak chodzi w miarę przyzwoicie nie czujesz dużego spadku mocy ?
To jest 1,6 na LPG, on nie ma mocy, a tak na poważnie to nie, gdy nie gada na wszystkie gary to nie da się nim w ogóle jechać, a gdy zagada na wszystkie to ładnie chodzi
Czy problemy jakie występują nie były powiązane z wymianą rozrządu ?
Nie.
Dodatkowo napiszę że ten sam problem miałem w zeszłym roku w lecie, ale po paru pokręceniach odpalał sam, jesienią problem odszedł jak ręką odjął, całą zimę palił bez najmniejszych problemów i na nowo zaczął kaprysić w tym roku na wiosnę jak się ociepliło, z tym że problem się nasilił i bez plaka z rana już nie odpali.