Cześć.
Mieliście w zupełności rację - nie należy działać pochopnie, tylko rozważnie.
Oddałem auto do rzetelnego mechanika i on zaczął diagnozować mój problem od podstaw czyli najpierw sprawdził świece i trafił od razu w dziesiątkę. Jedna z nich miała już słupek wypalony i cienki "jak szpilka" a pozostałe też nie były w najlepszej kondycji.
Wymienił je plus nowe przewody (choć starym nic nie było-ale tak należy) i autko chodzi jak nowe

Sprawdził też cewkę i powiedział że jest dobra

Tak więc diagnoza komputerowa w warsztacie sieciowym okazała się błędna gdyż wskazywała na cewkę i przy okazji na wymianę świec i przewodów, a było odwrotnie.
I tak wymieniłem tylko co zepsute i tym samym zaoszczędziłem sporo kasy
A do tego przydają się też rady ludzi bardziej w temacie, takie jak Wasze - dzięki i pozdrawiam