Więc tak, postanowiłem dzisiaj zrobić coś dla mojego dupcio-wozu

Jako że ostatnio akku mojego Sharana coś podupadł na zdrowiu i zaczął z rana przy lekkim mrozie zachowywać się jak staruszek 3 dni przed zejściem...postanowiłem wymienić go na jakiś młodszy model

Operacja została zakończona sukcesem i Sharan od dzisiaj cieszy się nie nowym ale młodszym i sprawniejszym akumulatorkiem

Żeby tego było mało, postanowiłem zmienić mu "kocyk" pod maską. Cała akacja związana z demontażem starego zeżartego przez kunę wygłuszenia przebiegała nad wyraz sprawnie...do czasu aż doszedłem do wygłuszenia wiszącego bezpośrednio nad silnikiem.
Zostałem upokorzony przez czas (zrobiło się ciemno) i dziwne metalowe spinki które za diabła nie chciały wejść na swoje miejsce. W rezultacie: na 8 spinek - jedną założyłem >

Reszta musi poczekać do jutra.
Odnotowane straty: 1 śrubokręt, 2 blacho-zapinki, 2 plastikowe zapinki z maski. Wszystko trafiło do schowka pod silnikiem

Uwaga: Do tematu może się dopisywać każdy kto ma taką chęć i potrzebę, nawet ci co nie mają Volkswagena