Witam,
Piątek 13-go był wczoraj - nic ciekawego się nie zdarzyło.
Dzisiaj rano pojechałem do serwisu na kontrolę po wymianie przekładni kierowniczej. Poszło szybko.
Po wyjechaniu z serwisu, po 300m pojawił się komunikat "awaria rozpoznawania znaków drogowych" a na pierwszym zakręcie "awaria świateł kierowanych ASF". W pierwszej chwili pomyślałem, że mu przejdzie ale miałem jeszcze w ciągu dnia kilka jazd i za każdym razem to samo.
Na oko światła kierowane działają mimo komunikatu ale rozpoznawanie znaków zdecydowanie nie.
Nie bardzo chce mi się wierzyć, że to przypadek.
Ma ktoś pomysł co mogli skopać w serwisie ??
Niby mieli tylko skontrolować dokręcenie śrub.