Autor Wątek: "Druciarstwo"  (Przeczytany 3099 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
"Druciarstwo"
« dnia: 19 - Czerwca - 2017 - 21:25:45 »
Trafiło w moje ręce auto (bo tak chyba trzeba nazwać ten wynalazek )jak ja to nazywam podrapane ostrym wiatrem .



Jak większość zauważyła normalka wózek po stłuczce jakich wiele .I tu przyznam rację .Wrzuciłem to jednak z innego względu.Jeśli ktoś planuje kupić swojej lepszej połowie auto i chodzi mu po głowie właśnie taka marka (bo małe ,bo tanie ,bo ekonomiczne )to ja podpowiem tylko tyle że mocne jak puszka po konserwach .By poskładać ten wynalazek by dalej przypominał pojazd do jazdy nie naszarpałem się zbytnio (nawet nie wyciągałem konkretnego sprzętu by ponaciągać go do pierwotnego kształtu .Wystarczył zwykły pas do spinania bagażu (i stary pasek rozrządu by go zbytnio nie pokancerować).

A jako że naprawa miała być jak najtańsza ,to wszystko co się dało to miało być naprawiane / reanimowane.

Popękane elementy połatane poprzez podkładanie blaszek i nitowanie wszystkiego by się trzymało kupy ,podobnie jak brakujące kawałki (plastikowych )elementów uzupełnione z blachy .Reszta klepana.


No i zostało zarzucić całość szpachlówką  i trysnąć nowy garnitur .
Jeśli kogoś interesuje to całość zabawy trwała 1 dzień .Auto oceniam na BARDZO miękkie i .... .
 

Offline andrew7800

  • Clubowicz
  • Wiadomości: 1637
  • Pomógł: 70
  • VW: Sharan I 2FL
  • Model: Minivan
  • Silnik: 2.0 TDI-PD
  • Kod: BRT
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: BKL
Odp: Po małym bum
« Odpowiedź #1 dnia: 20 - Czerwca - 2017 - 07:52:44 »
I tutaj muszę dodać że z mojego doświadczenia następne miękkie autko to Fiat seicento. Naprawiłem je naciągając pasem tak jak kolega Gulasz to opisał. Tylko zderzak wymieniłem na drugi ponieważ był zbyt mocno połamany.
Zdjęcie uszkodzonego:

https://goo.gl/photos/q6YPWd1neDkMnFgN6
Tak wyszło po:

https://goo.gl/photos/uYoWtp4NMMCarYycA
 

Offline dxtr71

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 41
  • Pomógł: 2
  • VW: Golf VI
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CFHC
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: DW
Odp: "Drutowanie" Lanci
« Odpowiedź #2 dnia: 07 - Czerwca - 2018 - 15:45:57 »
Samochód na handel? Klepanie i naciąganie ok, ale to nitowanie i tona szpachli na to łomatko.
Że też nie wstydzisz się pokazywać. To już jest tak drut level hard i raczej bym nie chciał nieświadomie kupić takiego wynalazku.
 

Offline Gulasz

  •  -baned-
  • Wiadomości: 3051
  • Pomógł: 155
  • Marka: Mercedes
  • Silnik: 1.9 M-TDI
  • Moc: 75 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: GD
Odp: "Drutowanie" Lanci
« Odpowiedź #3 dnia: 07 - Czerwca - 2018 - 18:24:56 »
ale to nitowanie i tona szpachli na to łomatko
Pewnie że można kupić nówki i przykręcić .Tylko jaki w tym interes by do trupa dołożyć tyle by wyszedł drożej niż cały .To był wóz na handel i poszedł jak ciepłe bułeczki Sprzedający zadowolony bo zarobiony ,ja też nie narzekam bo " kapło parę grosza" ,a kupujący uchachany po pachy że kupił taniej niż cena rynkowa .Wszyscy zadowoleni więc nie ma problemu (nawet jak jest na nim tona szpachli ) .
Fotorelacja miała bardziej na celu pokazać jak wygląda twardość małych kobiecych autek tak chętnie kupowanych dla lepszej połowy oraz to że nawet bez specjalistycznych narzędzi w polowych warunkach bez wielkich wkładów finansowych można wskrzesić takie coś .Dlatego też temat nie został zatytułowany "naprawa "a "drutowanie " precyzyjniej mówiąc druciarska naprawa .
"Se klient życzy to se ma"   
 

Offline dxtr71

  • :: TrendLine
  • Wiadomości: 41
  • Pomógł: 2
  • VW: Golf VI
  • Silnik: 2.0 TDI
  • Kod: CFHC
  • Moc: 140 KM
  • Skrzynia: MT
  • Napęd: FWD
  • Rej: DW
Odp: "Drutowanie" Lanci
« Odpowiedź #4 dnia: 08 - Czerwca - 2018 - 11:51:55 »
Cóż, trochę się nie zgodzę. Przecież plastiki można było pospawać i to samo z blachą.
Koszty takich operacji to nie są miliony złotych i szpachli byś potem na to tonę nie nakładał.
No ale jak mówisz, jak klient sobie życzy, tak ma.
 

Tagi wątku: